Co najmniej 10 uczennic zginęło w czwartek w pożarze, który wybuchł w akademiku szkoły dla dziewcząt w regionie Nakuru w środkowej Kenii. O tragedii poinformowała regionalna policja w radiu Capital FM.
Komendant Samuel Ndanyi przekazał rozgłośni, że ogień pojawił się około godz. 1 w nocy czasu lokalnego (około północy w Polsce).
Służby ratunkowe przystąpiły do przeszukiwania zniszczonego budynku szkoły. Do akcji ratowniczej dołączył m.in. Kenijski Czerwony Krzyż.
„Nasi ratownicy z E-Plus Medical Services Kenya (należąca do Czerwonego Krzyża firma medyczna – PAP), załogi karetek oraz personel zapewniający wsparcie psychospołeczne są na miejscu zdarzenia, gdzie wraz z innymi służbami ratowniczymi i władzami udzielają pomocy poszkodowanym uczennicom” –poinformowała organizacja na platformie X.
(PAP)
