Akcje Ferrari gwałtownie spadły po tym, jak włoski producent samochodów sportowych zaprezentował swój pierwszy w historii w pełni elektryczny model. Premiera, zamiast umocnić notowania spółki, wywołała falę niepokoju wśród inwestorów i stała się impulsem do jednej z największych jednosesyjnych przecen w historii firmy.
W tym tygodniu Ferrari oficjalnie zaprezentowało model Luce podczas uroczystej ceremonii w Rzymie. Jego cena zaczyna się od 550 000 euro.
Auto zaprojektowano we współpracy z Jony’em Ivem, byłym głównym projektantem Apple’a, co samo w sobie stanowiło znaczące odejście od dotychczasowych tradycji marki.
Reakcja giełdy była natychmiastowa. W Mediolanie akcje Ferrari straciły na wartości nawet 7,8 procent w pierwszych sesji. Notowania na nowojorskim parkiecie – spółka notowana jest pod tickerem RACE – spadły o ok. 5,3 procent. Łączna wartość utracona przez spółkę w ciągu jednej sesji wyniosła kilka miliardów euro.
Analitycy wskazują na kilka równoległych przyczyn tej reakcji. Pierwszą jest maksyma powszechnie znana na rynkach finansowych jako „kupuj oczekiwania, sprzedawaj rzeczywistość” (ang. buy the rumor, sell the news). Akcje Ferrari rosły w dniach poprzedzających prezentację, a sama premiera dała posiadaczom akcji pretekst do realizacji zysków.
Znacznie bardziej istotną przyczyną okazała się jednak potężna krytyka, która rozlała się szerokim strumieniem natychmiast po ujawnieniu wyglądu pojazdu.
Pierre-Olivier Essig z AIR Capital porównał Luce do hybrydy Hondy Accord EV i Tesli Model 3, sugerując, że projekt odbiega od tożsamości marki.
– To najostrzejsza reakcja na design samochodu, jaką kiedykolwiek obserwowaliśmy. Rynek wyraził swoją opinię – tak całą sytuację skomentował z kolei Anthony Dick, analityk motoryzacyjny Oddo BHF.
Dodał, że model ten stanowi „najbardziej radykalne odejście od etosu marki, z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia”.
Sceptycyzm inwestorów dotyczy także samej elektryfikacji transportu narzucanej w imię klimatycznej ideologii. Inne luksusowe marki, jak Porsche czy Lamborghini, ostatnio ogłosiły, że ograniczają swoje „ambicje elektryczne” wobec spowolnienia popytu na rynku EV.
Ferrari has just officially unveiled its first ever all-electric car, called the Ferrari Luce.
• Starting price: $640,000
• Interior co-designed with Apple’s former head of design, Jony Ive
• Range: 280 miles (expected EPA)
• Peak charging speed: 350kW
• 122 kWh battery
•… pic.twitter.com/QjgHeP1hJm— Sawyer Merritt (@SawyerMerritt) May 25, 2026
