Do mediów wyciekła poufna depesza ambasady USA w Warszawie, która pokazuje kulisy zamieszania wokół amerykańskich wojsk w Polsce. Dokument mówi o „poczuciu zdrady”, „naruszeniu zaufania” i politycznym wstrząsie po tym, jak administracja USA najpierw odwołała rotację żołnierzy, a następnie częściowo wycofała się z tej decyzji.
Wyciekła depesza ambasady USA. W Warszawie miało pojawić się „poczucie zdrady”
Niecodzienne informacje napłynęły z amerykańskiej dyplomacji. Portal Politico dotarł do poufnej depeszy przygotowanej przez ambasadę USA w Warszawie i skierowanej do administracji w Waszyngtonie. Dokument opisuje reakcje po zamieszaniu wokół obecności amerykańskich wojsk w Polsce.
Pod dokumentem ma znajdować się podpis ambasadora USA w Polsce Tom Rose, a jednym z adresatów było biuro sekretarza stanu Marco Rubio.
Nagła decyzja i szybki zwrot
Według ujawnionych informacji 13 maja Pentagon anulował planowaną rotację około 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Kilka dni później prezydent Donald Trump miał cofnąć tę decyzję i ogłosić wysłanie dodatkowych 5 tys. wojskowych.
Choć formalnie decyzja została odwrócona, autorzy depeszy ocenili, że polityczne skutki całego zamieszania mogą utrzymać się znacznie dłużej.
„Dominującą reakcją jest poczucie zdrady”
Najmocniejszy fragment dokumentu dotyczy reakcji po polskiej stronie.
Jak zapisano w depeszy: „Dominującą reakcją (…) jest poczucie zdrady, zwłaszcza biorąc pod uwagę powtarzające się publiczne przedstawianie Polski przez prezydenta Trumpa jako najbardziej wiarygodnego i oddanego sojusznika Ameryki w Europie”.
W dokumencie pojawiają się również określenia takie jak „rozczarowanie”, „zdziwienie”, „autentyczne zaniepokojenie” oraz „poważny szok polityczny i psychologiczny”.
Ambasada ostrzega przed skutkami
Autorzy depeszy zwracają uwagę, że problemem była nie tylko sama decyzja, ale również sposób jej zakomunikowania.
Jak wskazano, rotacyjna obecność wojsk po rosyjskiej inwazji z 2022 roku nigdy formalnie nie miała oznaczać stałych baz, jednak nie zostało to odpowiednio wyjaśnione opinii publicznej. W efekcie w Polsce obecność wojsk zaczęto postrzegać jako półtrwałą gwarancję bezpieczeństwa.
W depeszy pojawiło się także ostrzeżenie, że podobne sytuacje mogą wzmacniać presję na rozwój europejskich struktur obronnych niezależnie od USA i sprzyjać wzrostowi nastrojów antyamerykańskich w regionie.
