Amerykanie stracili kolejny samolot na Bliskim Wschodzie. Tym razem szturmowiec A-10 Warthog rozbił się w pobliżu cieśniny Ormuz. Tego samego dnia nad Iranem strącony został myśliwiec F-15E.
Dziennik „New York Times”, powołując się na dwa źródła w amerykańskich władzach, poinformował, że samolot szturmowy A-10 Warthog rozbił się w pobliżu cieśniny Ormuz mniej więcej w tym samym czasie, gdy F-15E został strącony nad Iranem.
Pilot A-10 został uratowany przez Marynarkę Wojenną USA. Jak przekazała gazeta, na pokładzie nie było innych osób. Nie podano okoliczności tej katastrofy.
Trwają poszukiwania załogi F-15E
Tego samego dnia przez irańską obronę przeciwlotniczą zestrzelony został amerykański myśliwiec F-15E. Media w USA informują, że pilot został uratowany, natomiast wciąż trwają poszukiwania drugiego członka załogi, operatora uzbrojenia.
Do działań zaangażowano m.in. śmigłowce i samoloty. To śmigłowce HH-60 Black Hawk, przeznaczone do działań poszukiwawczo-ratowniczych, oraz samoloty HC-130J, również przeznaczone do wsparcia operacji CSAR.
Według mediów w operacji biorą też udział żołnierze grup poszukiwawczo-ratowniczych Sił Powietrznych USA (USAF), znany jako Pararescue Team. To wyspecjalizowana formacja, której celem jest ratowanie załóg statków powietrznych zestrzelonych nad terytorium wroga, jej historia sięga II wojny światowej oraz wojny w Wietnamie.
Nie jest jasne, czy żołnierze prowadzą działania na irańskiej ziemi. Członkowie jednostki poszukiwawczej są przygotowani, by desantować się na wrogim terenie i przejąć zestrzelonych lontników.
Amerykańskiego pilota szukają również Irańczycy. Jeszcze w piątek w państwowej telewizji wezwano ludność, by pomogła w schwytaniu wrogich pilotów, zaznaczając, że za przekazanie władzom żywych żołnierzy wyznaczono nagrodę. Jej wysokość to 10 mld tomanów, czyli 100 mld riali, co stanowi równowartość ok. 76 tys. dolarów.
Zdaniem stacji Newsmax, jeden ze śmigłowców Black Hawk został trafiony nad Iranem podczas akcji ratowniczej, ale nie rozbił się, a załoga jest bezpieczna.
Trump: To nie wpłynie na negocjacje, to jest wojna
Sprawę skomentował prezydent USA Donald Trump. W krótkiej rozmowie ze stacją NBC News odmówił ujawnienia szczegółów trwających poszukiwań w Iranie po strąceniu amerykańskiego myśliwca F-15E.
„Wyraził jednak złość z powodu tego, jak relacjonowana jest ta intensywna i delikatna operacja wojskowa” – podała NBC.
Pytany o to, czy dzisiejsze wydarzenia wpłyną na negocjacje z Iranem, odparł: – Nie, wcale. Nie, to wojna. Jesteśmy na wojnie.


