Ministerstwo spraw zagranicznych Szwecji poinformowało, że w środę w Iranie stracono szwedzkiego obywatela, aresztowanego w tym kraju w 2025 r. Resort dyplomacji w Sztokholmie powiadomił o wezwaniu na rozmowę irańskiego ambasadora.
„Z niepokojem przyjęłam informację o straceniu obywatela Szwecji w Iranie” – napisała w oświadczeniu ministra spraw zagranicznych Maria Malmer Stenergard. Szefowa dyplomacji zapewniła, że resort podejmował w tej sprawie stosowne działania konsularne.
Według irańskiej emigracyjnej organizacji walczącej o prawa człowieka, HRANA, mężczyzna został aresztowany podczas wojny 12-dniowej w 2025 r., a następnie skazany na karę śmierci za rzekome szpiegostwo na rzecz Izraela.
Mężczyzna posiadający podwójne obywatelstwo legitymował się paszportem Szwecji od 2019 r. Nie ujawniono jego personaliów.
Szwedzki resort dyplomacji ocenił, że proces prawny, który doprowadził do skazania i egzekucji Szweda, budzi wątpliwości. Z tego powodu zdecydowano o wezwaniu ambasadora Iranu do MSZ w Sztokholmie.
Ponadto w więzieniu w Iranie przebywa irańsko-szwedzki naukowiec z Instytutu Karolinska Ahmadreza Djalali, zatrzymany w Iranie w 2016 r., a następnie aresztowany i w 2017 r. skazany na karę śmierci za rzekomą współpracę z obcym wywiadem. Kara nie została dotychczas wykonana.
W 2024 r. Szwecja i Iran przeprowadziły wymianę więźniów. Rząd Szwecji uwolnił byłego irańskiego urzędnika, skazanego w Sztokholmie za udział w masowej egzekucji w latach 80. XX wieku, natomiast Iran wypuścił dwóch przetrzymywanych w tym kraju Szwedów. Jednym z nich był unijny urzędnik, zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa w Iranie podczas prywatnej wizyty.
(PAP)


