Strona głównaWiadomościPolskaSensacyjny przebieg procesu. Braun bez szans na konfrontację z Gudzińską-Adamczyk

Sensacyjny przebieg procesu. Braun bez szans na konfrontację z Gudzińską-Adamczyk

-

- Reklama -

W czwartek, 19 marca odbędzie się kolejna, piąta już rozprawa Grzegorza Brauna przed Sądem Rejonowym dla Warszawy‑Pragi Południe. Tym razem zeznawać ma – za zamkniętymi drzwiami – Magdalena Gudzińska-Adamczyk, uznawana przez prokuraturę za pokrzywdzoną.

Gudzińska-Adamczyk miała zeznawać 5 marca, ale nie pojawiła się w sądzie i przesłała wyjaśnienia. Jednocześnie złożyła wniosek o inną formę przesłuchania, na co przystał sąd.

- Reklama -

Swoje zeznania złoży na posiedzeniu zamkniętym – w sali obok, bez udziału Brauna, jego pełnomocników, mediów i postronnych obserwatorów. Sąd może ujawnić treść jej zeznań w aktach lub w uzasadnieniu wyroku, jeśli uzna to za konieczne, ale forma i zakres ujawnienia zależą od decyzji sądu.

Gdy w 2023 roku Braun gasił świece chanukowe w Sejmie, Gudzińska-Adamczyk podbiegła do ówczesnego posła i zaczęła go szarpać. Na nagraniach widać też, że Brauna kopnęła. Sama twierdziła z kolei, że Braun skierował strumień gaśnicy prosto w jej twarz.

- Prośba o wsparcie -

Gudzińska-Adamczyk po całym zdarzeniu udzieliła kilku wywiadów przed kamerami, a następnego dnia obwieściła, że po powrocie do domu, w wyniku ataku Brauna, straciła przytomność, trafiła do szpitala i nie może aktualnie mówić, więc dalsze „wypowiedzi” udziela jedynie SMS-owo. Prokuratura postawiła Braunowi zarzut „lekkiego uszczerbku na zdrowiu pod postacią rozstroju zdrowia psychicznego, ostrej reakcji na stres trwającej nie dłużej niż 7 dni”.

Gudzińska-Adamczyk po zgaszeniu świec chanukowych przez Brauna udziela wywiadu mediom.
Gudzińska-Adamczyk po zgaszeniu świec chanukowych przez Brauna udziela wywiadu mediom. / Fot. PAP

Przed sądem ws. Gudzińskiej-Adamczyk zeznawał już Braun. Przypomniał, że to nie on zaatakował kobiety gaśnicą, lecz sam został zaatakowany.

Widać na filmie, że gaśnicę odstawiam (…) Byłem kopany, szarpany, popychany, co wyczerpuje znamiona naruszenia nietykalności nie tylko cielesnej, osobistej, ale wyczerpuje znamiona zamachu na posła na Sejm, a więc próby czasowego ograniczenia bądź też uniemożliwienia mi pełnienia mandatu w zakresie interwencji poselskiej – powiedział.

Na sądowych korytarzach dodał, że w związku z tym, że Gudzińska-Adamczyk będzie zeznawać na posiedzeniu zamkniętym, nie ma szans na bieżąco w trybie konfrontacji „zbijać kłamstw fałszywego oskarżyciela”. Stwierdził, że w 2023 roku kobieta mogła „nakłamać w afekcie”, ale miała wiele okazji, by z tych oskarżeń się wycofać.

Zachęcamy do obejrzenia analizy rozprawy Grzegorza Brauna autorstwa Tomasza Sommera:

Najnowsze