Współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel oceniła, że Stany Zjednoczone zaatakowały Iran „bez planu”. W kontekście wojny na Bliskim Wschodzie opowiedziała się za wznowieniem negocjacji z Rosją w sprawie. dostaw energii.
– Proszenie teraz o pomoc sugeruje, że do operacji przeciwko Iranowi Amerykanie przystąpili bez planu. Trzeba to było przemyśleć wcześniej – powiedziała Weidel w Berlinie przed wtorkowym posiedzeniem frakcji AfD.
W ten sposób odniosła się do wezwania prezydenta USA Donalda Trumpa do sojuszników NATO, by ci pomogli w zabezpieczeniu transportu ropy przez cieśninę Ormuz, zablokowaną przez Iran. Rząd w Berlinie wyklucza niemieckie bezpośrednie zaangażowanie w wojnę.
W ocenie szefowej AfD wsparcie dla Trumpa przekształciłoby NATO z sojuszu obronnego w ofensywny. – To oznaczałoby, że jeśli jedno państwo członkowskie zaatakuje inne państwo, to pozostałe państwa musiałyby udzielić mu wsparcia. Uważam to za dość awanturniczą koncepcję – powiedziała Weidel.
Jej zdaniem „Amerykanie nie przemyśleli strategii wyjścia” z wojny i losów Iranu.
Odnosząc się do związanych z wojną wysokich cen paliw, szefowa AfD zaapelowała o wstrzymanie subsydiów dla energii odnawialnej, powrót do energii nuklearnej oraz wznowienie negocjacji z Rosją dotyczących dostaw energii. W jej partii regularnie pojawiają się koncepcje przywrócenia działalności gazociągu Nord Stream.
Izolowana na niemieckiej scenie politycznej AfD przewodzi w większości sondaży, uzyskując w nich często poparcie przekraczające ok. 25 proc. Ugrupowaniu zależy na dobrych relacjach z otoczeniem Trumpa i Partią Republikańską, politycy AfD przyjmowani są w Waszyngtonie.
(PAP)


