Premier Włoch Giorgia Meloni powiedziała w Senacie, że obecny konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie jest jednym z najbardziej złożonych w ostatnich dekadach. Oceniła, że operacja militarna USA i Izraela przeciwko Iranowi odbywa się „poza prawem międzynarodowym” i jest efektem jego kryzysu.
– W kontekście kryzysu systemu międzynarodowego, w którym zagrożenia stają się coraz bardziej przerażające i mnożą się jednostronne interwencje prowadzone poza ramami prawa międzynarodowego, należy umieścić również amerykańską i izraelską interwencję przeciwko irańskiemu reżimowi – oświadczyła Meloni, przedstawiając w izbie wyższej parlamentu Włoch informację rządu na temat wojny na Bliskim Wschodzie.
Jej zdaniem „stoimy w obliczu oczywistego kryzysu prawa międzynarodowego i zaniku wspólnie uzgodnionego porządku światowego”.
Następnie Meloni zauważyła, przywołując trwającą od 2022 r. inwazję Rosji na Ukrainę: – Ma to wyraźny punkt zwrotny: anomalię polegającą na inwazji na sąsiedni kraj dokonanej przez stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, właśnie tego organu, który powinien być pierwszym gwarantem prawa międzynarodowego. Powstała w wyniku tego globalna destabilizacja miała swoje konsekwencje również na Bliskim Wschodzie.
Odnosząc się do amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi, trwającą od 28 lutego, Meloni podkreśliła, że „nie możemy pozwolić na reżim ajatollahów, posiadający broń nuklearną, który mógłby szybko być w stanie uderzyć bezpośrednio we Włochy i Europę”.
– Nie mamy tu do czynienia z rządem, który byłby wspólnikiem decyzji podejmowanych przez innych ani tym bardziej z rządem izolowanym w Europie czy też odpowiedzialnym za skutki gospodarcze, jakie kryzys może wywołać dla obywateli i przedsiębiorstw – zastrzegła Meloni.
Premier położyła nacisk na to, że Włochy nie uczestniczą w operacji USA i Izraela i nie zamierzają brać w niej udziału. – Nie jesteśmy w stanie wojny i nie chcemy do niej przystępować – oznajmiła.
Wyjaśniła także, że nie wpłynęła żadna prośba od władz USA o udostępnienie amerykańskich baz dla potrzeb obecnej operacji.
– W przypadku takiej ewentualnej prośby rząd musiałby zdecydować, ale podkreślam, że decyzja należałaby do parlamentu. Podkreślam również, że do dziś nie wpłynęła żadna prośba – poinformowała włoska premier.
Meloni przywołała również atak na szkołę w mieście Minab w Iranie, gdzie zginęło ponad 160 osób, w większości dzieci. Wyraziła przekonanie, że trzeba ustalić odpowiedzialnych za tę masakrę i chronić bezpieczeństwo cywilów, w tym dzieci.
Premier Włoch mówiła także o tym, że sytuacja w Libanie, gdzie Izrael atakuje pozycje proirańskiego Hezbollahu, jest delikatna. Wyjaśniła, że rozmawiała z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu przekazując mu sprzeciw Włoch wobec jakiejkolwiek eskalacji, przy jednoczesnym uznaniu prawa Izraela do obrony przed atakami Hezbollahu.
– W Libanie stacjonuje ponad 1000 włoskich żołnierzy misji UNIFIL. Bezpieczeństwo personelu musi być zagwarantowane w każdym momencie; ponawiamy nasz apel do Izraela w tej sprawie – dodała.
Nawiązując do podwyżek cen paliw w tych dniach Meloni stwierdziła: – Chcę przekazać Włochom, ale także tym, którzy mogliby chcieć wykorzystać tę sytuację, by wzbogacić się kosztem obywateli i przedsiębiorstw, następujący komunikat: radzę zachować ostrożność. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby uniemożliwić spekulacje na kryzysie, włącznie, jeśli będzie to konieczne, z odzyskaniem zysków ze spekulacji poprzez wyższe opodatkowanie firm, które byłyby za to odpowiedzialne.


