Internauci dostrzegli, że na niesławnej wyspie Jeffreya Epsteina znajdował się Pokestop z popularnej niegdyś gry „Pokemon GO”. Sprawa wywołała wśród fanów duże kontrowersje. Firma interweniowała i usunęła już Pokestop z tej lokalizacji ręcznie.
„Pokemon GO” to gra wypuszczona przez firmę Niantic w 2016 roku. Kilka lat temu przeżywała globalny sukces, który można było dostrzec również w Polsce.
Gracze musieli poruszać się w różnych miejscach w świecie rzeczywistym. Ich smartfon, wykorzystując technologię GPS, nakładał ich lokalizację na mapę świata gry.
Gracze w różnych miejscach mogli łapać pokemony. Mogli również udać się na Pokestop. Są to miejsca ściśle związane z tą grą. Dostęp do nich był dostępny wyłącznie z poziomu mapy gry.
W rzeczywistości były to zwykle bardziej charakterystyczne miejsca, np. tablice historyczne, pomniki, kościoły, instalacje artystyczne, etc.. W Pokestopach gracze mogli pozyskiwać wirtualne przedmioty, synchronizację przygód, nagrody liderów, brać udział w konkursach dotyczących gry, etc..
Przy okazji afery Epsteina internauci dostrzegli niespodziewaną rzecz: Jeden z Pokestopów znajdował się w świecie realnym na wyspie Jeffreya Epsteina.
„Istnieją tysiące takich tzw. Pokestopów, w tym zegar słoneczny na wyspie Little Saint James, lepiej znanej jako wyspa Epsteina. Przystanek jakimś cudem przeszedł proces weryfikacji gry” – czytamy na 10news.com.
Wielu internautów – w tym fanów gry – zastanawia się, dlaczego umieszczono tam Pokestop. Pojawiły się też spekulacje, czy nie miało to czemuś służyć w kontekście oskarżeń o wykorzystywanie seksualne nieletnich czy też dzieci przez finasistę i jego wpływowych znajomych.
Firma Niantic usunęła ręcznie Pokestop z wyspy Epsteina. Informację tę firma potwierdziła dla serwisu „Gaming Bible”. Nie skomentowano jednak, dlaczego w ogóle Pokestop został tam umieszczony.
