Masoneria ogłosiła wznowienie działalności swojej organizacji w Bielsku-Białej. Lóż wolnomularskich nie było tam po 1918 r.
Masoni ogłosili, że „owiana legendą, tajemnicza organizacja” wznawia swoją działalność. Jak wskazali, „nie ma dowodów” na działalność lóż masońskich po 1918 r. w tej miejscowości, ale przed II wojną światową miały funkcjonować w Bielsku-Białej organizacje paramasońskie, jak B’nai B’rith i Schlaraffia „Bilitia”.
„B’nai B’rith było żydowską organizacją humanitarną, która w Bielsku miała własną lożę. Powstała w 1889 roku jako loża «Austria», a po zmianach politycznych po I wojnie światowej funkcjonowała pod nazwą «Ezra». Jej profil był przede wszystkim dobroczynny i oświatowy: wspieranie edukacji, inicjatyw społecznych, pomocy potrzebującym oraz budowanie wspólnoty. Co kluczowe, sami członkowie B’nai B’rith wielokrotnie podkreślali, że nie są masonerią i że ich działalność nie ma charakteru wolnomularskiego” – czytamy.
Z kolei Schlaraffia „Bilitia” to „stowarzyszenie o charakterze satyryczno-artystycznym, towarzyskim i kulturalnym”. Organizacja ta posiadała swój ceremoniał, pseudonimy i strukturę wewnętrzną, a także bogatą symbolikę.
Za czasów Habsburgów w Bielsku działało kilka lóż masońskich. Aktywność wolnomularzy była widoczna zwłaszcza od XVIII w. Jak zaznaczono, ich oddziaływanie przejawiało się m.in. „w postępowych inicjatywach gospodarczych oraz ideach równości i oświecenia”.
Teraz masoni reaktywują działalność w Bielsku. Jesienią 2024 r. zorganizowano wystawę „Wolnomularstwo na ziemiach polskich. Zasady, historia, współczesność”.
Jak podają wolnomularze, loża odwołuje się do bielskiego wolnomularstwa, także poprzez nazwę i symbole.
„Trójkątowi «Sułkowski» na Wschodzie Bielska-Białej patronuje bowiem Aleksander Józef Sułkowski, pierwszy książę bielski i postać o wielkich zasługach dla rozwoju miasta. Książę był faworytem króla Augusta III i jednym z pierwszych polskich arystokratów utrzymujących kontakty z europejskimi lożami wolnomularskimi” – czytamy.
