Zgodnie z przewidywaniami, ogłoszenie lokalizacji Kongresu Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych (KINGS) sprawiło, iż pojawiły się lewackie naciski i apele, aby nie dopuścić do organizacji wydarzenia. Ostatecznie KINGS się odbył, ale jeszcze przed jego startem prezes grupy Arche Władysław Grochowski wydał samokrytykę.
W sobotę 31 stycznia w Łochowie odbył się kongres programowy Konfederacji Korony Polskiej. Lokalizacja wydarzenia przez długi czas utrzymywana była jednak w tajemnicy. – Musimy być przezorni, żeby ktoś tam nie spalił chałupy i żeby połączone siły lewactwa i reżimu reprezentowanego na poziomie rządowym i samorządowym nam po prostu nie zdezorganizowały tej pięknej akcji – mówił w rozmowie z „Najwyższym Czas-em!” Grzegorz Braun.
Zgodnie z przewidywaniami, po ujawnieniu, że Kongres będzie miał miejsce w Arche Pałac i Folwark Łochów pojawiły się apele i naciski, by nie dopuścić do zorganizowania wydarzenia. W związku z tym grupa Arche, której prezesem jest Władysław Grochowski, w sobotę aktywnie odcinała się od wydarzenia w swych mediach społecznościowych, a dzień wcześniej popełniła stosowną samokrytykę.
Czytaj więcej: Chcą nie dopuścić do KINGS. W sieci apel i protest przeciwko „pobytowi Brauna na łochowskiej ziemi”
W piątkowym (30 stycznia) komunikacie grupy Arche czytamy, że „grupa nie identyfikuje lub angażuje się w żadne kwestie i spory polityczne, a nasze działania realizowane są zawsze w granicach obowiązującego prawa”. Następnie wymieniono szereg aktywności pomocowych, w które angażuje się prezes Grochowski, co – jak rozumiemy – miało ocieplić jego wizerunek.
Podkreślono, że grupa prowadzi rocznie tysiące imprez i „zgodnie z prawem nie może prowadzić selekcji organizatorów lub ich gości, a jedynie badać dokumenty, wymagane do złożenia zlecenia i zawarcia umowy”. – Niestety tego typu zdarzenia, to paliwo dla ekstremizmów, nakręcania spirali podziałów i radykalizmu, które są czymś zupełnie obcym moim wartościom oraz firmy, którą zbudowałem – powiedział w piątek prezes Grochowski, który wyjaśnił, że o imprezie dowiedział się „dopiero co”.
– Absolutnie nie jest nam po drodze z panem Braunem. Zdecydowałem więc, że cały przychód z tej imprezy przekażemy na pomoc walczącej Ukrainie, którą od pierwszego dnia wojny bardzo mocno wspieramy – dodał. Następnie prezes zaapelował, żeby to władze podjęły działania wobec Korony Brauna.
– Sądzę, że Konfederacja Korony Polskiej, to niebezpieczny ruch i władze nie powinny tego ignorować, ale zdecydowanie się włączyć, zająć stanowisko i neutralizować takie sytuacje – powiedział. – W istocie spychanie na margines skrajnych głosów tylko je napędza. To przekaz dla elit, które są przy władzy, że albo się wezmą do rozwiązywania problemów społecznych, albo będą dalej robić swoje interesy, a to zjawisko, będzie rosło, aż może się coś naprawdę złego stać. Niewątpliwie władze powinni się tym zająć, bo to Państwo ma do tego wszystkie narzędzia, nie my — my tylko skutki ponosimy – podkreślił Grochowski.
Oczywiście prywatny podmiot powinien mieć prawo wynajmować lub nie swój lokal komu ma ochotę. Pod presją lewicy prezes Grochowski robi jednak coś znacznie gorszego. Nie odmawia bowiem po prostu wynajmu sali, ale wzywa władze do tego, żeby „się tym zajęły” i „neutralizowały takie sytuacje”. Co dokładnie ma na myśli? Czy władze powinny delegalizować ruchy, z którymi Grochowskiemu jest nie po drodze? A może po prostu powinny zakazywać przedsiębiorcom udostępniania miejsca tak przebrzydłym podmiotom, jak Korona. Tego już z oświadczenia Grochowskiego się nie dowiadujemy.
Ostatecznie KINGS w Łochowie się odbył, a Braun podziękował organizatorom. – Piekło ryczy i słychać to nawet tutaj w Łochowie i próbowano tę konferencję udaremnić. Na szczęście daremnie próbowano ją udaremnić. Bardzo dziękuję gospodarzom tego miejsca, że mimo rozmaitych ciśnień sytuacyjnych wywiązują się z tej umowy, która została zawarta – powiedział podczas swojego otwierającego Kongres wystąpienia.
KINGS. Grzegorz Braun: Piekło ryczy i słychać to nawet tutaj
