Strona głównaWiadomościPolskaGala Wawrzynów Kisiela. Rymanowski na banerze. "Bez mojej zgody"

Gala Wawrzynów Kisiela. Rymanowski na banerze. „Bez mojej zgody”

-

- Reklama -

Zamieszanie wokół Gali Wawrzynów Kisiela. Na grafice promującej wydarzenie pojawiło się zdjęcie Bogdana Rymanowskiego. Dziennikarz jednak nie bierze udziału w gali, a fotografia miała pojawić się tam bez jego zgody.

Gala Wawrzynów Kisiela odbędzie się w sobotę 28 lutego 2026 r. w Warszawie. Jak podkreślają organizatorzy, jest to „prestiżowe wydarzenie honorujące wybitne osobowości, które swoją odwagą, kreatywnością i niezłomnością kształtują oblicze polskiej kultury, gospodarki oraz myśli publicznej”. Same Wawrzyny, które zostaną przyznane podczas Gali, są zaś symbolem „intelektualnej niezależności i pasji przekraczającej granice”.

- Reklama -

W wydarzeniu udział wezmą Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz oraz Grzegorz Braun. Na banerze promującym wydarzenie znalazły się zdjęcia Gości Specjalnych. Pojawili się tu Leszek Miller, Rafał Otoka-Frąckiewicz, Łukasz Warzecha, Piotr Witczak, Krzysztof „Ator” Woźniak, Sebastian Pitoń, a także Piotr Korczarowski – podpisany jako „Piotr Kaczorowski” oraz Bogdan Rymanowski.

W związku z tym, że Rymanowski nie bierze udziału w Gali Fundacja Kisiela wystosowała oświadczenie, w którym przeprosiła dziennikarza.

„Fundacja Kisiela pragnie przeprosić Pana Bogdana Rymanowskiego za użycie wizerunku na banerze reklamującym Galę Fundacji Kisiela.
To z naszej strony nastąpił błąd, użyliśmy wizerunku w momencie, gdy Pan Rymanowski jeszcze się wahał czy wziąć udział w Gali. Wizerunek został usunięty zgodnie z życzeniem” – czytamy.

Sprawę skomentował w rozmowie z Wirtualnymi Mediami sam Rymanowski.

– Nie biorę udziału w tej gali. Moje zdjęcie pojawiło się na banerze bez mojej zgody. Organizatorzy wydali w tej sprawie sprostowanie i mnie przeprosili. Sprawę uważam za zamkniętą – powiedział.

Do udziału w wydarzeniu odniósł się także Łukasz Warzecha. – Poinformowano mnie, że otrzymałem nominację do Wawrzynów i dlatego zostałem zaproszony. „Kisiela” zaś uważam za postać bardzo ważną, nawet modelową, gdy idzie o publicystykę i felietonistykę – wskazał.

Podkreślił, że „jest zwolennikiem wolności słowa nawet w przypadku opinii bardzo kontrowersyjnych”. – Nie muszę autoryzować innych gości na nie mojej imprezie, z którymi się nie zgadzam. Ze słowami Grzegorza Brauna na temat komór gazowych się nie zgadzam, historycy zresztą wystarczająco jasno wskazali, że wykazał się tutaj niewiedzą. Nie odpowiada mi także jego happeningowy styl uprawiania polityki – nie bez powodu podpisałem głośny swego czasu „List szesnastu” – oraz bardzo uproszczone recepty, jakie przedstawia swoim wyborcom. Ale wszystko to nie oznacza, że miałbym nie przyjmować zaproszenia na wydarzenie tylko dlatego, że będzie tam pan Braun – zaznaczył.

Najnowsze