Strona głównaWiadomościPolskaGrabowski vs Braun. Sprawa zostanie odrzucona przez sąd? "Nieoczekiwany obrót"

Grabowski vs Braun. Sprawa zostanie odrzucona przez sąd? „Nieoczekiwany obrót”

-

- Reklama -

„Nastąpił nieoczekiwany obrót w sprawie posła Grzegorza Brauna” – poinformował nos-portal.pl. Chodzi o sprawę przerwania przez Brauna skandalicznego, antypolskiego wystąpienia prof. Jana Grabowskiego. Sąd Apelacyjny zbada, czy pozew nie powinien zostać odrzucony z powodu błędu formalnego.

Lokalny portal poinformował, że Braun wynajął ostródzkiego procesualistę, mec. Piotra Brzozowskiego. Reprezentuje on Grzegorza Brauna w sprawie prowadzonej przez zagraniczne kancelarie.

„Pierwsza z nich to jedna z największych amerykańskich kancelarii Hogan Lovells, a po przystąpieniu do sprawy mec. Brzozowskiego, włączyła się też topowa kancelaria niemiecka RÖDL” – czytamy na nos-portal.pl.

Chodzi o wykład prof. Jana Grabowskiego z wiosny 2023 roku w Niemieckim Instytucie Historycznym przy Al. Ujazdowskich w Warszawie. Braun podczas wykładu odebrał mikrofon prelegentowi i zdemolował pulpit w reakcji na szkalowanie przez prof. Grabowskiego Polski i Polaków w kwestii rzekomego udziału w holokauście Żydów.

Mec. Brzozowski powiedział, że „nie będziemy ułatwiać sprawy amerykańskim i niemieckim kancelariom”.

– Dlatego sprawą zajmie się teraz Sąd Apelacyjny w Warszawie, który zbada czy pozew nie powinien zostać odrzucony, bowiem zapomniano o uchyleniu immunitetu posłowi Braunowi – a działał on podówczas jako poseł w ramach interwencji poselskiej – wyjaśnił prawnik.

Redakcja wskazuje, że dotychczas Sąd Najwyższy „rozważał takie zagadnienia w dwojaki sposób, przeto nie dojdzie do merytorycznego rozpoznania sprawy, dopóki nie ustali się kwestii ochrony immunitetowej”.

– Po drugie – moim zdaniem – niemiecka fundacja zapomniała o zasadach polskiego reżimu reprezentacji przed sądem. Fundacja uważa, że może przed polskim sądem działać przez pośrednictwo niemieckich instytutów za granicą [tutaj w Polsce], ale przecież Fundacja jako osoba prawna – działa przez uprawnione podmioty. Uważam, że popełnili błąd i dlatego Sąd Apelacyjny będzie musiał rozstrzygnąć tę kwestię – wyjaśnił mecenas.

Podkreślił, że „jak występują przed sądem nasze fundacje, czy spółki, to sądy bardzo restrykcyjnie przyglądają się reprezentacji takiego podmiotu”.

– Dlaczego zatem niemiecka fundacja miałaby być reprezentowana w jakiś innym trybie – tylko dlatego, że jest niemiecka? – pytał prawnik.

– Co do merytorycznej kwestii pozwu, to nie wyrażam żadnych obaw; bowiem pozew opiera się na jednym li tylko zarzucie – naruszenie dobra „rzetelnego naukowca” – podsumował mec. Piotr Brzozowski.

„Kto stoi za Grabowskim i Niemieckim Instytutem Humanistycznym: 1. jedna z największych amerykańskich kancelarii Hogan Lovells, 2. topowa kancelaria niemiecka RÖDL” – podsumował na X Konrad Niżnik.

Najnowsze