Strona głównaWiadomościPolitykaRząd stworzył komunistyczny projekt. Teraz Tusk chce radykalnej poprawy

Rząd stworzył komunistyczny projekt. Teraz Tusk chce radykalnej poprawy

-

- Reklama -

Premier Donald Tusk nakazał wycofać z rządu projekt ustawy o reformie Państwowej Inspekcji Pracy i polecił resortowi pracy jego radykalną poprawę – informuje piątkowa „Gazeta Wyborcza”.

Projekt reformy PIP ma znacząco wzmocnić kompetencje inspektorów w „walce” z tzw. fikcyjnym samozatrudnieniem i pracą na umowie zleceniu. 4 grudnia został zatwierdzony przez Stały Komitet Rady Ministrów. Jednak podczas posiedzenia rządu w ostatni wtorek Donald Tusk zakwestionował projekt – podała gazeta.

Według informatora „GW”, premier zapowiedział, że obecny projekt jest nie do zaakceptowania i „postawił sprawę na ostrzu noża”. Nakazał wycofać projekt z rządu i odesłać go do resortu pracy. Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ma go poprawić.

Przypomnijmy, że zgodnie z projektem zmian ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy inspektorzy mieliby na mocy decyzji przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Tym samym to państwo miałoby regulować umowy między pracodawcą a pracownikiem. Z wolnościowego punktu widzenia pracodawca i pracownik powinni móc sami dogadywać warunki umowy bez żadnej ingerencji zewnętrznej.

Tak państwo „zatroszczy” się o obywateli. Inspektorzy z nowymi uprawnieniami

Dodatkowo według projektu, jeśli materiał zebrany przez inspektora nie pozwoliłby mu na ustalenie wynagrodzenia pracownika, wówczas w decyzji wskazana zostałaby płaca minimalna.

Według obecnie obowiązujących przepisów tylko sąd może zamieniać umowy cywilnoprawne na etat. Zaś według projektu, to inspektorzy PIP, bez udziału sądu, mieliby zyskać takie uprawnienia.

„Komuna wchodzi tylnymi drzwiami”. Inspektorzy PIP z szokującymi uprawnieniami. Wyrok sądu nie będzie już potrzebny

Aktualny spór o kształt projektu dotyczy przede wszystkim zapisów, które dawałyby inspektorom PIP prawo wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu umów B2B lub zleceń w umowy o pracę. Premier chce, by ostateczne rozstrzygnięcia nadal należały do sądów, a nie do inspektorów – informuje gazeta.

Źródło:PAP/NCzas

Najnowsze