Podawał pacjentkom środki uspokajające, a potem wykorzystywał je seksualnie. Lekarz-zboczeniec usłyszał właśnie wyrok.
Sprawa, która wywołała ogromne poruszenie w amerykańskim środowisku medycznym, dotyczy lekarza pracującego w szpitalu New York-Presbyterian Queens. Cheng usłyszał łącznie 50 zarzutów, w tym wykorzystywanie seksualne pacjentek w szpitalu oraz gwałcenie kobiet w swoim prywatnym domu w Queens.
Prokuratura przedstawiła dowody na to, że lekarz systematycznie odurzał swoje ofiary, a następnie wykorzystywał je seksualnie, filmując przy tym swoje zboczenia.
Opinię publiczną szczególnie zbulwersowało postępowanie z pacjentkami szpitala. Materiał dowodowy zebrany przez prokuraturę ujawnił, że Cheng wykorzystywał swoją pozycję zawodową, by zostać sam na sam z kobietami znajdującymi się pod wpływem środków uspokajających. Na filmach zabezpieczonych podczas rewizji w jego domu widać nieprzytomne pacjentki, których ciała były dotykane bez ich wiedzy i zgody. Jedna z ofiar to 19-letnia kobieta, która przyszła na badanie zlecone przez lekarza – na nagraniu z czerwca 2021 roku widać ją z odsłoniętymi piersiami i opuszczoną bielizną. Lekarz ją wykorzystuje.
Gwałcił nie tylko w szpitalu. Jak wykazało śledztwo, zapraszał znajome kobiety do domu, a tam bez ich wiedzy odurzał je narkotykami (najczęściej dodawał do napojów), potem gwałcił, a wszystko nagrywał. Jedna z ofiar przypadkowo natknęła się na filmy przedstawiające ją i inne kobiety podczas „wizyt” u lekarza, co doprowadziło do ujawnienia całej sprawy i zgłoszenia jej do prokuratury.
Sąd nie miał litości dla lekarza-zboczeńca. Zhi Alan Cheng usłyszał wyrok 24 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.