Strona głównaWiadomościPolskaUkraiński radny przebiera siew mundury SS Galizien, a jego firma zarabia na...

Ukraiński radny przebiera siew mundury SS Galizien, a jego firma zarabia na ekshumacjach polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa [FOTO+VIDEO]

-

- Reklama -

Radosław Sikorski udostępnił zdjęcie ukraińskiego radnego ze Lwowa, Swiatosława Szeremety, w stroju SS Galizien sprzed ponad dekady. To odpowiedź na zaprzeczanie Ukraińca, by był „rekonstruktorem Galizien Waffen-SS”. Przy okazji na jaw wyszło, że Szeremeta jest jedną z osób odpowiedzialnych za ekshumacje ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach żyjących na Kresach II RP.

Sikorski podpisał zakaz wjazdu do Strefy Schengen na pięć lat dla Swiatosława Szeremety. Jest on wnioskodawcą w Lwowskiej Radzie Obwodowej uchwały gloryfikującej UPA i Romana Szuchewycza.

Rząd przystał na wniosek Korwin-Mikkego. Lwowski radny Szeremeta z zakazem wjazdu do Strefy Schengen za projekt gloryfikujący UPA

- Reklama -

- Reklama -

Sikorski nazwał Szeremetę „rekonstruktorem Galizien Waffen-SS”. Sam Ukrainiec wypiera się tego.

- Reklama -

– Zajmuję się poszukiwaniem i ekshumacją szczątków, ale nigdy nie brałem udziału w rekonstrukcjach historyczno-wojskowych – przekonywał w rozmowie z portalem zaxid.net Szeremeta.

Szef polskiego MSZ odpowiedzią zdjęciem sprzed ponad dekady, na którym Szeremeta jest w mundurze SS.

„Radny obwodu lwowskiego S. Szeremeta zaprzecza jakoby brał udział w wydarzeniach rekonstrukcyjnych więc odświeżamy mu pamięć. Holohory, 28 lipca 2013” – napisał na X Radosław Sikorski.

„Pański bohater, zbrodniarz wojenny R.Suchewycz, był kolaborantem z III Rzeszą jako zastępca dowódcy batalionu 'Nachtigall.’ W dzisiejszej Unii Europejskiej jest to powód do wstydu a nie do gloryfikacji” – dodał minister.

Przy tej okazji wyszło na jaw, kto zajmuje się kwestią odszukiwania szczątków Polaków pomordowanych przez Ukraińców na Kresach Wschodnich II RP w czasie i po II wojnie światowej.

„To jest absolutny hit. Radny obwodu lwowskiego, który chce upamiętnić nazistowskich zbrodniarzy z UPA, a który wcześniej organizował pochówek członka SS Galizien jest, uwaga… jednym z dyrektorów podmiotów odpowiedzialnych za ekshumacje ofiar Rzezi Wołyńskiej” – napisał na X Konrad Berkowicz.

„Czy ja dobrze zrozumiałem Cienkowska… Czy osoba, która rozkręciła całą awanturę o upamiętnienie Szuchewycz’a przeprowadza ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej na Ukrainie? Co? P.S spójrzcie co ona mówi, że nasze MKiDN z nimi współpracował, ale oczywiście nie ma umów XD (jasne)” – skomentował wcześniej Jan Molski, udostępniając fragment wywiadu minister kultury Marty Cienkowskiej w RMF FM.

– Jestem zdziwiona tym działaniem. Ta współpraca z nim układała się całkiem dobrze – mówiła Cienkowska, na co przerwał jej Terlikowski dopytując, czy „godził się na upamiętanie”, co minister potwierdziła.

– On jest kontrowersyjną postacią, natomiast do tej pory ta współpraca układała się dobrze. Jeszcze warte podkreślenia jest to, że on odpowiada, jest właścicielem jednej z trzech firm, która też realizuje, również we współpracy z nami, ekshumacje po stronie ukraińskiej – mówiła Cienkowska.

– Zaraz zaraz, żebyśmy się dobrze zrozumieli. On jest właścicielem firmy, która pomaga w realizacji ekshumacji i równocześnie jego firma, czyli widzi ofiary i zaraz potem mówi „upamiętnijmy sprawców”? – dopytał zaskoczony Terlikowski, a minister wszystko to potwierdzała.

– Dlatego jestem zszokowana tą decyzją, absolutnie zszokowana tą decyzją. Nie rozumiem… – kontynuoawła, na co Terlikowski przerwał sensownym pytaniem, czy nie powinniśmy zerwać umowy z tą firmą.

– Ale to nie jest tak, że my jako państwo polskie mamy podpisaną umowę z tą firmą. Ja tylko mówię o tym, że są trzy takie organizacje po stronie ukraińskiej, firmy prywatne – odpowiedziała minister kultury.

Najnowsze