W czasie sobotniej demonstracji w centrum Londynu przeciwko zakazowi działalności organizacji Palestine Action zatrzymano 523 osoby w wieku od 18 do 87 lat – poinformowała w nocy z soboty na niedzielę londyńska policja metropolitalna.
Policja wyjaśniła, że do zatrzymań doszło, gdy uczestnicy wyrażali poparcie dla zakazanej organizacji.
Setki osób zebrały się w sobotę na Trafalgar Square, a wiele z nich niosło transparenty z napisem „Jestem przeciw ludobójstwu. Popieram Palestine Action”, które widywano już podczas poprzednich protestów organizowanych przez tę grupę. Pojawiły się również plakaty z innymi hasłami, a niektórzy demonstranci deklarowali poparcie dla obrony prawa do protestów oraz wyrażali sprzeciw wobec Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Wspieranie Palestine Action stało się przestępstwem w lipcu 2025 r., gdy rząd na mocy przepisów antyterrorystycznych wpisał tę grupę na listę organizacji zakazanych.
W lutym tego roku zakaz został uznany za niezgodny z prawem, ale pozostał w mocy do czasu rozpatrzenia apelacji. W następstwie lutowego orzeczenia Wysokiego Trybunału londyńska policja metropolitalna dała do zrozumienia, że funkcjonariusze raczej nie będą dokonywać aresztowań. Ale w marcu oświadczyła, że wznowi aresztowania za wspieranie Palestine Action.
Przed sobotnią demonstracją policja wydała oświadczenie, w którym przypomniała, że wspieranie zakazanej organizacji jest przestępstwem i wezwała ludzi do zastanowienia się nad „potencjalnymi konsekwencjami” udziału w wydarzeniu.
Wśród aresztowanych w sobotę znalazł się Robert Del Naja, założyciel zespołu Massive Attack, który wcześniej powiedział agencji PA News, że chce wziąć udział w proteście, gdyż uważa, że „powrócenie przez policję do aresztowania ludzi” jest „absurdalne”.
Jak podała stacja Sky News, od czasu, gdy w lipcu zeszłego roku organizacja Palestine Action została zakazana, za wyrażanie poparcia dla niej aresztowano ponad 3000 osób, z czego 2400 w Londynie.



