Syn zmarłego nagle Jacka Magiery podczas niedzielnego meczu we Wrocławiu zdobył gola. Po bramce upamiętnił swojego ojca. Ten gest chwyta za serce.
Przypomnijmy, że w piątek 10 kwietnia 2026 r. zmarł nagle w wieku 49 lat Jacek Magiera. Jak podało Radio Wrocław, były piłkarz i późniejszy szkoleniowiec zasłabł podczas biegania w jednym z parków. Drugi trener reprezentacji Polski trafił do szpitala, ale pomimo szybkiej pomocy medycznej nie udało się go uratować. Ustalono, że wcześniej Magiera nie zgłaszał żadnych problemów zdrowotnych.
– W sprawie tragicznej śmierci mężczyzny, do której doszło w Parku Grabiszyńskim, policjanci zostali wezwani na miejsce przez jednego ze świadków. Na miejscu wykonywaliśmy czynności procesowe związane z oględzinami oraz zabezpieczeniem materiału dowodowego. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że doszło do tragedii z przyczyn naturalnych, jednak oczywiście będziemy prowadzili dalsze postępowanie w tym zakresie. Na razie nic nie wskazuje na udział osób trzecich, więc mówimy tutaj o nieszczęśliwym zdarzeniu i tragedii z przyczyn zdrowotnych. Tak jak wspomniałem, wszystkie okoliczności będą szczegółowo wyjaśniane przez wrocławską policję – poinformował komisarz Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.
Od piątku postać Jacka Magiery jest wspominana w całym kraju. W weekend mecze piłkarskie na ogólnopolskim poziomie rozpoczynały się minutą ciszy. W szczególny sposób Magierę uczciły Legia Warszawa i Śląsk Wrocław, czyli drużyny, z którymi jako trener odnosił największe sukcesy. Wzruszający gest wykonał także syn zmarłego, Jan Magiera, który jest piłkarzem grup młodzieżowych Śląska Wrocław.
Podczas meczu w niedzielę 12 kwietnia Jan Magiera wystąpił z opaską kapitana i zdobył gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Bramkę zadedykował zmarłemu przed kilkoma dniami ojcu. Nagranie z tego wydarzenia zamieścił w mediach społecznościowych Piotr Kotarski.
„Jan Magiera strzela piękną bramkę z rzutu wolnego w 12. minucie meczu WKS Śląsk Wrocław – Athletic Wrocław U-12 w rozgrywkach D2” – czytamy.
Młody piłkarz miał pod trykotem meczowym specjalną koszulkę z napisem: „Kochany Tatusiu, zawsze będziesz w moim sercu” oraz narysowane serce z inicjałami JM. Na plecach zaś miał „18”, z którą przez wiele lat Jacek Magiera występował w Legii Warszawa.
Jan Magiera strzela piękną bramkę z rzutu wolnego w 12. minucie meczu WKS Śląsk Wrocław – Athletic Wrocław U-12 w rozgrywkach D2.
Gol z dedykacją dla Tatusia Jacka Magiery 🕊️💔⚽ #niedziela #wrocław pic.twitter.com/xJu4r4P8Fv
— Piotr Kotarski (@KotarPiotr) April 12, 2026



