Tragedia w gmachu Ministerstwa Finansów. W Poniedziałek Wielkanocny 6 kwietnia do budynku przy ul. Świętokrzyskiej w centrum Warszawy wezwano służby, które stwierdziły zgon jednego z pracowników ochrony obiektu. Wcześniej miał paść strzał.
O sprawie jako pierwszy poinformował Miejski Reporter. Z jego relacji wynika, że do gmachu Ministerstwa Finansów wezwano służby po zgłoszeniu dotyczącym mężczyzny, który nie dawał oznak życia. Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie. Huk wystrzału z broni palnej miał być słyszany ok. godz. 14.00.
Na miejsce przybyli zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Służby potwierdziły, że mężczyzna nie żyje. Ustalono, że był on pracownikiem ochrony Ministerstwa. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście.
Według wstępnych informacji, które przekazał prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie.
– Na miejscu zabezpieczyliśmy wiele dowodów. Więcej informacji będziemy mogli przekazać po przeprowadzeniu sekcji zwłok mężczyzny – powiedział.
Jak podaje „Fakt”, według nieoficjalnych doniesień pracownik ochrony miał postrzelić się z broni służbowej.



