„74 proc. Polaków otrzymało rządowy 'Poradnik bezpieczeństwa’, a co piąta osoba mówi, że materiał do niej nie dotarł” – wynika z badania CBOS. Mniej potwierdzeń otrzymania opracowania było w makroregionie wschodnim, choć wysyłka zaczęła się właśnie od tej części kraju.
„Poradnik bezpieczeństwa” został przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa we współpracy z ludźmi tytułowanymi ekspertami, samorządami, służbami i organizacjami pozarządowymi.
Poradnik powstał, by wydrenować portfele Polaków, zaś oficjalnie miał przygotować obywateli na najróżniejsze zagrożenia, m.in. „dezinformację”, cyberataki, zagrożenia hybrydowe i ekstremalne zjawiska pogodowe. Wydrukowano go w 17 mln egzemplarzy.
Na przełomie grudnia i stycznia jego dystrybucję prowadziła Poczta Polska; w założeniu miał dotrzeć do każdego gospodarstwa domowego w Polsce.
W marcowym badaniu CBOS 74 proc. ankietowanych wskazało, że poradnik do nich dotarł. 22 proc. oświadczyło, że nie otrzymało publikacji, a 4 proc. przyznało, że nie wie lub nie pamięta, czy dostało poradnik.
„Deklaracje otrzymania poradnika były najrzadsze wśród mieszkańców wsi (69 proc. wobec 83 proc. w miastach liczących od 100 tys. do pół miliona mieszkańców)” – podał CBOS.
Autorzy badania zwrócili uwagę, że mniej potwierdzeń otrzymania poradnika było w makroregionie wschodnim, mimo że wysyłka egzemplarzy zaczęła się właśnie „od województw wschodnich, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreślało, że to te rejony Polski są najbardziej narażone na wiele opisanych w poradniku zagrożeń”.
Wyjątkowo niski odsetek deklaracji – 67 proc. – odnotowano w województwie mazowieckim obejmującym stolicę, „szczególnie narażonym na potencjalne ataki.
CBOS zapytał osoby, które otrzymały „Poradnik bezpieczeństwa”, czy zapoznały się z jego treścią.
78 proc. odpowiedziało twierdząco, 35 proc. zadeklarowało, że przeczytało go w całości lub w większości, a 43 proc. przeczytało jego fragmenty. Co piąty badany, który dostał poradnik – 21 proc. – odpowiedział przecząco, przy czym 11 proc. zadeklarowało, że zamierza się jeszcze z nim zapoznać, a tylko 10 proc. stwierdziło, że nie planuje go ani przeczytać, ani nawet przejrzeć, wynika z badania CBOS.
Zapoznanie się z treścią poradnika w całości lub po części najczęściej deklarowali najstarsi respondenci (85 proc. zarówno w grupie 55–64 lata, jak i 65+) oraz osoby deklarujące zainteresowanie polityką (85 proc. wśród badanych o bardzo dużym zainteresowaniu wobec 68 proc. wśród tych o nikłym zainteresowaniu polityką).
19 proc. osób w wieku 18–24 lata nie ma zamiaru zapoznawać się z publikacją. Wśród osób z wykształceniem podstawowym to 22 proc., wśród uczniów i studentów – 18 proc., a także 19 badanych prowadzących własną działalność gospodarczą.
CBOS zapytał też, czy poradnik zwiększył poczucie przygotowania respondentów na sytuacje kryzysowe, takie jak awarie, katastrofy czy konflikt zbrojny. 56 proc. badanych stwierdziło, że nie, w tym 26 proc. wybrało odpowiedź „zdecydowanie nie”. Tylko niespełna dwie piąte badanych (38 proc.) odpowiedziało na to pytanie twierdząco.
Zwiększenie poczucia bezpieczeństwa deklarowały wyraźnie częściej kobiety niż mężczyźni (46 proc. wobec 30 proc.), osoby gorzej wykształcone (56 proc. w grupie z wykształceniem podstawowym wobec 34 proc. w grupie z wykształceniem wyższym) oraz wyznające poglądy lewicowe (48 proc. wobec 25 proc.).
Zestawienie odpowiedzi z preferencjami partyjnymi pokazuje, że „deklaracje zwiększonego poczucia bezpieczeństwa były znacznie częstsze wśród zwolenników rządu (60 proc. wśród wyborców KO) niż wśród sympatyków partii opozycyjnych (zaledwie 5 proc. wśród wyborców Konfederacji Korony Polskiej)”.
Zapytano również respondentów, czy poradnik zainspirował ich do podjęcia jakichś działań przygotowawczych na wypadek sytuacji kryzysowych.
Według CBOS 41 proc. badanych odpowiedziało, że nie podjęło żadnych działań bądź podjęło je przed lekturą poradnika, a 23 proc. po niej nie zrobiło nic więcej.
Natomiast 25 proc. zadeklarowało, że po lekturze dokumentu przygotowało wyposażenie awaryjne, takie jak apteczka, radio czy latarka, a 19 proc. – zapasy żywności, wody i gotówki lub paliwa, wynika z badania CBOS.
Niepodjęcie działań przygotowawczych na wypadek sytuacji kryzysowych częściej deklarowali najmłodsi respondenci (56 proc.), osoby o najniższych dochodach per capita w gospodarstwie domowym (52 proc.) oraz badani deklarujący niewielkie bądź żadne zainteresowanie polityką (62 proc.).
Badanie „Aktualności” zostało zrealizowane metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI – 80 proc.) oraz wywiadów internetowych (CAWI – 20 proc.) w okresie 23–25 marca 2026 roku na próbie tysiąca dorosłych mieszkańców Polski.



