Monika Kirschenstein, która skomentowała zdjęcie płonącego krzyża w Wielkim Tygodniu słowami „piękny widok” wydała oświadczenie. Wynika z niego, że nie jest krytykowana za swój atak na Kościół i katolików, lecz jest… ofiarą nagonki medialnej. Swój komentarz zbywa zaś stwierdzeniem, że jej poglądy na symbole religijne w przestrzeni publicznej są znane.
Kirschenstein zasłynęła skandalicznym komentarzem do zdjęcia płonącego krzyża. Od swojej byłej radnej odcięła się już lokalna struktura KO. Pisaliśmy o tym w artykule dostępnym poniżej.
Radna o płonącym historycznym krzyżu: Piękny widok. KO wydała oświadczenie
Teraz Kirschenstein wydała oświadczenie na Facebooku. Jak przekonuje, nie mierzy się z oburzeniem i krytyką za podjudzanie przeciwko Kościołowi w Wielkim Tygodniu, tylko „nagonką medialną”, którą miał rozpętać Dariusz Matecki.
„Oświadczam, że nagonkę medialną na mnie rozpętał przy pomocy swoich troli podejrzewany przez prokuraturę o wiele przestępstw znany hejter D. Matecki” – napisała na Facebooku Monika Kirschenstein.
„Powodem powyższego była moja postawa podczas tzw. konferencji prasowej PiS-u po Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w Stargardzie (18.03.26r). Jako jedyna Radna RM w Stargardzie nie zgadzałam się z kłamstwami wypowiadanymi na tzw. konferencji przez występujących na niej członków PiS-u. Zaprzeczałam stwierdzeniom pisowców, że Radni Rady Miejskiej w Stargardzie, ktorzy poparli głosowaną w tym dniu uchwałę byli przez kogokolwiek szantażowani” – przekonywała w oświadczeniu Kirschenstein.
A co z wyrażaną radością z powodu spalenia historycznego krzyża?
„Moje poglądy na temat jakichkolwiek symboli religijnych w świeckiej przestrzeni publicznej (gwarantowanej Polkom i Polakom przez Konstytucję RP) są powszechnie znane” – skwitowała radna.
Ciekawe, czy w razie radości ze spłonięcia synagogi podobne stwierdzenie zamknęłoby sprawę?



