Towarzystwo Jana Karskiego wydało oświadczenie, w którym potępiło ataki na kardynała Grzegorza Rysia po liście Episkopatu Polski z okazji 40-lecia historycznej wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Zarzuty i szyderstwa są wyrazem lekceważenia nauczania biskupów polskich – oceniło.
W dokumencie przesłanym PAP Towarzystwo Jana Karskiego oznajmiło, że ataki na kard. Grzegorza Rysia w związku z listem Episkopatu Polski z okazji 40-lecia historycznej wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej synagodze przyjmuje „z niesmakiem i oburzeniem”. Wyraziło też solidarność z KEP.
„Ks. Kardynał kieruje Komitetem Episkopatu Polski do spraw Dialogu z Judaizmem, który opracował zasadnicze myśli przesłania do wiernych, przyjętego przez Konferencję Episkopatu Polski, stąd zarzuty i szyderstwa wobec Kardynała Rysia są wyrazem lekceważenia nauczania biskupów polskich. Także tanim zabiegiem socjotechnicznym budowania wrażenia, że to nie jest głos Episkopatu, a tylko Kardynała” – oświadczyło towarzystwo.
Grzegorz Ryś. Kardynał za życiem, pandemią, modernizmem, sodomią i Żydami
Zdaniem jego przedstawicieli w liście nie było rzeczy nowych, a zwięzłe przypomnienie nauczania Kościoła o Żydach i związkach chrześcijaństwa z judaizmem, w tym nauczania głoszonego przez Jana Pawła II. Autorzy dokumentu podkreślili, że uznanie antysemityzmu za grzech wynika z przesłanek religijnych i moralnych, a nie politycznych.
„Kwestionowanie przełomu w relacjach chrześcijan z Żydami, jaki dokonał się za sprawą Soboru Watykańskiego II, jest niebezpieczną tendencją narzucania społeczeństwu interpretacji głosu biskupów polskich jako stanowiska politycznego. Stanowcze uznanie antysemityzmu za grzech opiera się bowiem na głębokich motywach religijnych i moralnych, dlatego nie wolno mylić go z kalkulacjami i stronniczością polityczną” – napisano.
W oświadczeniu Towarzystwo porównało „medialną wrzawę wokół listu” do nagonki władz komunistycznych z 1965 roku, która towarzyszyła słynnemu orędziu biskupów polskich do biskupów niemieckich.
W niedzielę 22 marca, zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski, w kościołach miał zostać odczytany specjalny list biskupów na temat relacji chrześcijan i Żydów. Dokument nawiązywał do 40. rocznicy historycznej wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Przytoczono w nim słowa papieża z 13 kwietnia 1986 r., że „religia żydowska nie jest dla naszej religii (chrześcijaństwa – PAP) zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna”.
W liście biskupi napisali m.in., że Żydzi są „nadal umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym powołaniem. Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”.
Episkopat w liście wezwał również wiernych, aby wzorem św. Jana Pawła II odwiedzili 13 kwietnia synagogę.
„Wspomnijmy mężczyzn i kobiety, których modlitwami przez wieki nasiąkały mury bożnic. A tam, gdzie jest to możliwe, spotkajmy się z żydowskimi siostrami i braćmi” – zaapelowali biskupi.
Polscy biskupi zwariowali czy przyjęli judaizm? Judeofilski list zaprzeczający nauce Kościoła
Słowa biskupów o Żydach jako narodzie wybranym wzbudziły wiele emocji, wywołały komentarze polityczne i krytykę ze strony większości przyzwoitych katolików i polityków prawicy. Wskazywano m.in. na niefortunny czas wydania listu, gdy na Bliskim Wschodzie trwa wojna, w której Izrael bombarduje Liban, a w atakach giną cywile.
W mediach społecznościowych wielu księży oświadczyło, że nie odczyta listu Episkopatu, bo nazywając Izrael narodem wybranym, jego autorzy minęli się z nauką Kościoła katolickiego w tej kwestii. Wiele z komentarzy w mediach społecznościowych wymierzonych było w kard. Grzegorza Rysia, metropolitę krakowskiego i przewodniczącego Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem, funkcjonującego przy Episkopacie.
Deklarację o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate” (W naszej epoce) uchwalił Sobór Watykański II. Papież Paweł VI ogłosił ją 28 października 1965 r. Autorzy deklaracji wskazali m.in., że do zrozumienia Pisma Świętego, a więc tego, kim są Jezus Chrystus, Maryja i pierwsi uczniowie, potrzebne są studia nad judaizmem, zwłaszcza tym z czasów Drugiej Świątyni, ale także nad późniejszym judaizmem rabinicznym. W dokumencie podkreślono również, że „Kościół odrzuca jako obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie stosowane ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religię”.
Postępackie Towarzystwo Jana Karskiego – jak to wyjaśniła PAP – „koncentruje się na promowaniu tolerancji, wielopoglądowości oraz idei ponadreligijności. Jednym z filarów jego misji jest rozwijanie dialogu polsko-żydowskiego”.
Biskup i rektor KUL bronią Rysia. „Niesprawiedliwe ataki, służba na rzecz dialogu”


