W piwnicy domu jednorodzinnego na peryferiach Płocka, po zgłoszeniu 72-letniej mieszkanki, w kilkuset słoikach policja znalazła podejrzane substancje. Niektóre z opakowań opisane są jako wybuchowe. Ulica, przy której stoi budynek została wyłączona z ruchu. Na miejscu pracują służby.
Znajdujące się w piwnicy substancje niewiadomego pochodzenia i składu, przechowywane w słoikach, zgłosiła jeszcze w poniedziałek dyżurnemu policji Płocku 72-latka, mieszkająca w jednorodzinnym budynku przy ul. Zielonej na peryferiach Płocka.
Znalezisko potwierdzili na miejscu funkcjonariusze. Kobieta wyjaśniła, że słoiki z ich zawartością należały do jej męża, z zawodu chemika, który zmarł kilkanaście dni temu.
„Z informacji na etykietach części słoików wynikało, że mogą to być substancje niebezpieczne” – przekazała we wtorek płocka policja.
Jak podała, ulica przy której stoi budynek została czasowo wyłączona z ruchu. Na miejscu nadal pracują służby.
Według 72-latki, jej mąż mógł składować w piwnicy substancje umieszczone w słoikach nawet od około 20 lat.
– Znalezionych słoików jest kilkaset. Na miejscu pracuje pododdział kontrterrorystyczny ze specjalnym mobilnym laboratorium chemicznym. W pojeździe tym zabezpieczona została już część słoików, które miały etykiety wskazujące na to, że wewnątrz mogą być substancje niebezpieczne, w tym wybuchowe. Część słoików jest nieopisana – powiedziała we wtorek po południu PAP rzecznik płockiej policji podkom. Monika Jakubowska.
Przyznała, że sprawdzanie piwnicy i pozostałej części znaleziska może potrwać jeszcze wiele godzin, nie jest wykluczone, że nawet do środy.
– Mieszkająca w budynku 72-latka została ewakuowana. Ewakuowano też trzy osoby z sąsiedztwa. Nie wiadomo na razie czy jeszcze dziś będą oni mogli powrócić oni do domu. Będzie to możliwe dopiero po zakończeniu przeszukania piwnicy i zabezpieczaniu wszystkich dowodów – dodała podkom. Jakubowska.
Policja w Płocku zaapelowała do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.


