Strona głównaWiadomościŚwiatIzrael zapowiada zrównanie z ziemią wiosek w południowym Libanie. "Wyrwać wężowi zęby...

Izrael zapowiada zrównanie z ziemią wiosek w południowym Libanie. „Wyrwać wężowi zęby i usunąć zagrożenie”

-

- Reklama -

Szef resortu obrony Izraela Israel Katz ogłosił plan zniszczenia wszystkich domów w przygranicznych wioskach południowego Libanu. Oświadczył też, że powstać ma „strefa buforowa”, sięgająca nawet po rzekę Litani.

Izrael chce zrównać z ziemią przygraniczne miejscowości w południowym Libanie oraz utrzymać kontrolę militarną nad tym obszarem. Minister obrony przedstawił we wtorek planowane przez władze kroki.

- Reklama -

Jak oświadczył Katz, w południowym Libanie ma powstać „strefa buforowa”, a izraelskie wojska mają kontrolować terytorium aż do rzeki Litani, a więc dziesiątki kilometrów w głąb Libanu. Zapowiedział, że działania te mają „raz na zawsze zmienić sytuację w Libanie”. Rzekomo także zapewnić bezpieczeństwo północnemu Izraelowi, któremu zagrażają m.in. pociski przeciwpancerne o zasięgu 8-10 km.

– Wszystkie domy w wioskach położonych blisko granicy w Libanie zostaną zniszczone – zapowiedział Katz. Porównał planowane działania w Libanie do tych, które Izrael przeprowadził już w Strefie Gazy – w miastach Rafah i Beit Hanoun. Jak podkreślał, ma to rzekomo „na stałe usunąć zagrożenia w pobliżu granicy”.

- Prośba o wsparcie -

Katz podkreślił, że przeszło 600 tys. Libańczyków z południa, którzy zostali przesiedleni na północ, nie ma dokąd wracać, dopóki Izrael nie zapewni „bezpieczeństwa” dla swoich północnych terenów.

Jesteśmy zdeterminowani oddzielić Liban od irańskiej strefy wpływów, wyrwać wężowi zęby i usunąć zagrożenie ze strony Hezbollahu – skwitował.

Eksplozja w południowym Libanie

Tymczasem w południowym Libanie doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch indonezyjskich żołnierzy z kontyngentu UNIFIL. Izraelska armia oświadczyła we wtorek, po przeprowadzeniu dochodzenia operacyjnego, że poniedziałkowy incydent w regionie Bani Hajjan nie był związany z jej działaniami.

Wojsko poinformowało w komunikacie na platformie X, że „żołnierze Sił Obronnych Izraela nie podłożyli tam żadnego ładunku wybuchowego, i że w tym rejonie w ogóle nie było żadnych żołnierzy Sił Obronnych Izraela”.

„Siły Obronne Izraela działają przeciwko Hezbollahowi, a nie przeciwko UNIFIL-owi, Libańskim Siłom Zbrojnym ani libańskim cywilom” – zapewniła armia.

Izraelska armia zaapelowała również do misji UNIFIL o unikanie stref walk, w których wydano nakaz ewakuacji ludności.

Dwóch indonezyjskich żołnierzy z kontyngentu UNIFIL zginęło w poniedziałek w wyniku eksplozji, która prawdopodobnie była spowodowana wybuchem miny – przypomniała agencja AFP.

Informując o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie, izraelska armia zasugerowała, że za zdarzenie może odpowiadać organizacja terrorystyczna Hezbollah, wspierana przez Iran.

Dziesięć krajów europejskich i Unia Europejska zaapelowały we wtorek we wspólnym oświadczeniu o zagwarantowanie „bezpieczeństwa” żołnierzom sił UNIFIL.

Ministrowie podpisani pod oświadczeniem ocenili, że za sytuację, w której znalazł się Liban, odpowiada szyicka organizacja terrorystyczna Hezbollah. Ugrupowanie to zaczęło ostrzeliwać Izrael na początku marca, kilka dni po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran.

Sygnatariusze dokumentu zaapelowali o pilne rozpoczęcie przez Liban i Izrael bezpośrednich negocjacji, wezwali Izrael do powstrzymania się od eskalacji, a także oznajmili, że strony konfliktu powinny respektować rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1701, przyjętą w sierpniu 2006 r. i zakładającą demilitaryzację terenów przygranicznych, z których miałyby zostać usunięte wszelkie siły zbrojne poza armią libańską i siłami ONZ.

Misja UNIFIL stacjonuje w południowym Libanie od 1978 r., monitorując sytuację bezpieczeństwa wzdłuż linii demarkacyjnej z Izraelem. W przedsięwzięciu uczestniczy około 10 tys. żołnierzy, w tym z Polski. Misja ma zakończyć się pod koniec 2026 r.

Najnowsze