Strona głównaWiadomościŚwiatOrban ma rację? Ukraińcy nie chcą wpuścić unijnej komisji ds. ropociągu "Przyjaźń"

Orban ma rację? Ukraińcy nie chcą wpuścić unijnej komisji ds. ropociągu „Przyjaźń”

-

- Reklama -

Misja UE, wysłana przez Brukselę do skontrolowania stanu uszkodzonego w rosyjskim ataku ropociągu Przyjaźń, nadal czeka w Kijowie na zielone światło od władz Ukrainy, by pojechać na miejsce awarii i przeprowadzić tam inspekcję – powiedziało PAP unijne źródło.

Według tego źródła grupa, w skład której wchodzą przedstawiciele Komisji Europejskiej oraz eksperci z państw członkowskich, przebywa już w Kijowie, gdzie nadal czeka na zgodę ukraińskich władz, aby móc wejść na teren uszkodzonej przepompowni w Brodach i sprawdzić faktyczny stan rurociągu.

- Reklama -

Kijów na początku tłumaczył zwłokę kwestiami bezpieczeństwa, teraz na brukselskich korytarzach słychać coraz częściej głosy, że decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, aby nie dopuszczać do ropociągu obserwatorów z zewnątrz może mieć wymiar polityczny.

Uszkodzony 27 stycznia w rosyjskim ataku ropociąg Przyjaźń stał się punktem zapalnym w stosunkach między Kijowem a Budapesztem i Bratysławą. Z powodu uszkodzenia wstrzymany został tranzyt rosyjskiej ropy naftowej przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Ukraińskie władze wyraziły gotowość naprawienia ropociągu, ale zastrzegły jednocześnie, że uszkodzenia są poważne, a rurociąg może w każdej chwili zostać ponownie uszkodzony przez Rosję.

- Prośba o wsparcie -

Węgry i Słowacja uznały, że Kijów celowo wstrzymał przesył ropy. W odpowiedzi węgierski premier Viktor Orban zablokował unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro na lata 2026 i 2027. Węgry i Słowacja odmówiły także poparcia 20. pakietu sankcji na Rosję. Oba państwa zresztą twierdziły, że posiadają zdjęcia satelitarne dowodzące, że ropociąg nie został uszkodzony. W środę Orban ogłosił, że Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę do czasu wznowienia tłoczenia ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń.

Jeszcze w marcu własną misję w celu kontroli rurociągu wysłały do Ukrainy Węgry. Delegacja, w której skład weszli m.in. wiceminister energii Gabor Czepek i zespół specjalistów z branży naftowej nie została jednak uznana za oficjalną przez rząd w Kijowie. Strona ukraińska nazwała węgierską misję „turystami” i oznajmiła, że nie zamierza organizować formalnego spotkania ze stroną węgierską.

Komisja Europejska zapowiedziała wsparcie zarówno techniczne, jak i finansowe, by pomóc w usunięciu awarii. Prezydent Zełenski w liście z 17 marca do szefów unijnych instytucji: Komisji Europejskiej – Ursuli von der Leyen i Rady Europejskiej – Antonio Costy, zapowiedział że przyjmie ofertę UE w sprawie wsparcia przy naprawie rurociągu Przyjaźń.

Źródło:PAP

Najnowsze