13-letnia Nadia narysowała swastykę w formie żartu, za co 18-letni Mikołaj J. bezlitośnie odebrał jej życie. Teraz będzie utrzymywany przez 25 lat przez podatników – taką karę pozbawienia wolności orzekł bowiem Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Zarówno napastnik, jak i ofiara byli fanatykami ruchów lewicowych.
Zbrodnia miała miejsce w październiku 2022 roku. Mikołaj J. zwabił dziewczynkę w ustronne miejsce i zadał jej kilkanaście ciosów nożem – w klatkę piersiową oraz szyję. Jak ustalono, wcześniej nabył nóż myśliwski. Nadia nie miała szans przeżyć.
Z ustaleń „Super Expressu” wyłania się obraz relacji zbudowanej na gruncie ideologicznym. Oboje fascynowali się ruchami lewicowymi i w jednym z takich lokalnych środowisk się poznali. Dziewczyna któregoś dnia „dla żartu” narysowała symbol nazistowski. Kiedy dowiedział się o tym Mikołaj J., postanowił „ukarać ją śmiercią”. Wywiózł nastolatkę do lasu i tam zadźgał. Ciało znaleziono dopiero po trzech dniach.
Proces przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy ruszył w listopadzie 2024 roku i prowadzony był z wyłączeniem jawności – na salę nie wpuszczono ani dziennikarzy, ani publiczności.
Oskarżony pierwotnie przyznał się do zarzucanego mu czynu, jednak w toku postępowania wielokrotnie zmieniał swoje wyjaśnienia, mnożąc kolejne wersje przebiegu wydarzeń. Prokuratura zarzuciła mu zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, za które groziło mu dożywocie.
Sąd był łagodniejszy i skazał Mikołaja J. na 25 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.


