Strona głównaWiadomościPolitykaKto stoi za decyzją o wojnie z Iranem? Trump wskazał nazwisko

Kto stoi za decyzją o wojnie z Iranem? Trump wskazał nazwisko

-

- Reklama -

Jak zapadła decyzja o ataku na Iran? Prezydent USA Donald Trump ujawnił kulisy rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie. Jednak głosy dobiegające z jego administracji nie są spójne.

Podczas publicznej debaty w Tennessee prezydent Donald Trump ujawnił kulisy decyzji o ataku na Iran, do którego doszło 28 lutego 2026 r. Amerykański atak wywołał lawinę pytań dotyczących zarówno motywów tej decyzji, jak i przebiegu samego procesu decyzyjnego.

- Reklama -

Według Trumpa to szef amerykańskiego departamentu wojny Pete Hegseth miał jako pierwszy opowiedzieć się za atakiem na Iran. – Pete, myślę, że byłeś pierwszy, który zabrał głos i powiedział: Zróbmy to, bo nie możemy pozwolić im mieć broni jądrowej – stwierdził w Tennessee prezydent USA.

Dobiegające z Białego Domu głosy nie są jednak tak jednoznaczne. Część administracji Trumpa mówiła bowiem o tym, że to Izrael przygotowywał się do ataku na Iran, co miało sprawić, że zaangażowanie USA w konflikt na Bliskim Wschodzie stało się nieodzowne. Pojawiają się także głosy wskazujące na bezpośrednie zagrożenie uzyskaniem broni jądrowej przez Teheran.

- Prośba o wsparcie -

Wcześniej portal Axios donosił, że to premier Izraela Benjamin Netanjahu miał zadzwonić 23 lutego do prezydenta USA Donalda Trumpa i powiedzieć mu, że w sobotę 28 lutego przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei spotka się jednocześnie z wieloma wysokiej rangi doradcami. Netanjahu miał zasugerować Trumpowi, że jednym uderzeniem można zabić ich wszystkich. Ta rozmowa miał zaważyć na decyzji o wojnie z Iranem.

Rozmowa, która zmieniła świat. Netanjahu zadzwonił do Trumpa. „Musimy to wykorzystać”

Sam Trump stwierdził, że decyzja o ataku miała być reakcją na „problem na Bliskim Wschodzie”. Sugerował przy tym, że była to szybka i zdecydowana odpowiedź na wzrost zagrożenia w tym regionie.

– Zadzwoniłem do wielu naszych wspaniałych ludzi. Powiedziałem: porozmawiajmy, mamy problem na Bliskim Wschodzie. Mamy Iran, który przez 47 lat szerzy jedynie terror i jest blisko uzyskania broni nuklearnej – mówił.

Trump twierdził też, że irańskie ataki odwetowe w Zatoce Perskiej były dla niego zaskoczeniem. Media jednak podawały, że wewnętrzne ostrzeżenia przed takim rozwojem sytuacji zostały po prostu zignorowane.

Wśród administracji Trumpa miały pojawić się także głosy sprzeciwu wobec wojny z Iranem. Wiceprezydent USA JD Vance miał być sceptyczny, jednak nie wyraził publicznie krytyki. Przeciwnikiem ataku miał być szef Narodowego Centrum Antyterrorystycznego Joe Kent. Jego zdaniem Iran nie stanowił – wbrew narracji władz – bezpośredniego zagrożenia dla USA, a sama wojna miała rozpocząć się pod naciskiem Izraela. W geście protestu przeciwko atakowi na Iran Kent zrezygnował ze stanowiska.

Źródło:rmf24.pl

Najnowsze