Grzegorz Schetyna przyznał, że nie wyklucza koalicji KO z Konfederacją WiN. Sprawę skomentowali przedstawiciele wszystkich liczących się ugrupowań.
Koalicja KO z Konfederacją?
W programie „Polityczny WF z gościem” Polsat News prowadzący zapytali Schetynę o możliwość koalicji KO z Konfederacją. Przywołali przy tym słowa Krzysztofa Bosaka, który w „Punkcie widzenia Szubartowicza” zasugerował, że żadna opcja nie jest obecnie wykluczona.
Schetyna odparł, że Jarosław Kaczyński wybrał na kandydata na premiera Przemysława Czarnka. Ma on „skutecznie buszować po prawej części elektoratu”.
– Dzisiaj ma dwa ugrupowania, które razem często osiągają lepszy wynik sondażowy niż PiS. Kaczyński chce więc zrobić tam miejsce, przejąć tego wyborcę radykalnego i sytuacja Konfederacji będzie wkrótce inna – powiedział senator Schetyna.
– Partia Sławomira Mentzena będzie tracić w sondażach. Mówię o tym dlatego, bo wiemy, że tam są różne bloki i różne części tej Konfederacji. I one nie zawsze ze sobą chciały dobrze współpracować. Dlatego uważam, że wszystko jest możliwe. Ale to sytuacja, o której będziemy mówić przed samymi wyborami, a tak naprawdę w czasie wieczoru wyborczego – dodał polityk KO.
Schetyna: Cały świat skręca w prawo
Marcin Fijołek wtrącił, że „jeśli się spojrzy na główną opowieść Koalicji Obywatelskiej, to widać wyraźny skręt w prawo”. Miał na myśli kwestię granicy, bezpieczeństwa oraz podejścia do UE i systemu ETS.
Senator KO przyznał, że „cały świat skręca w prawo”.
– Proszę spojrzeć na południe Europy, to najbardziej socjalne, otwarte. Lewicowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez wie, że musi inwestować w bezpieczeństwo. To jest kopernikańskie, jeśli chodzi o takie kraje jak Cypr, Portugalia, czy Włochy. One dotąd myślały o kompletnie innych rzeczach. Podobnie było w krajach skandynawskich, które do niedawna skupiały się na polityce socjalnej, a dziś wchodzą do NATO, przerzucają pieniądze z lewej kieszeni do prawej, wiedzą, że muszą łożyć na bezpieczeństwo i przekonywać do tego własnych wyborców. Tak po prostu jest – kontynuował.
Przyznał, że „skręt w prawo” nie dotyczy tylko bezpieczeństwa.
– To prawda i świetnym przykładem jest ETS. Albo weźmiemy głęboki oddech i zaczniemy te radykalne, ultraambitne cele kłaść na stole i je dobrze oglądać, albo będziemy inwestować w radykalną prawicę, w wyborczy wynik radykalnej prawicy w krajach europejskich. Dla niej to jest antyeuropejskie paliwo, bo europejska gospodarka jest coraz mniej konkurencyjna – mówił Grzegorz Schetyna.
W kontekście wyborów, ocenił, że „część wyborców Szymona Hołowni, a potem Trzeciej Drogi, zaczęła wspierać Konfederację Mentzena”, a potem zagłosowali na Karola Nawrockiego.
– To trzeba po prostu bardzo dobrze złożyć. Koalicja parlamentarna musi dzisiaj grać na kilku fortepianach, mieć wizję i wiedzę, w co zainwestować w 2027 roku – ocenił senator KO.
Wipler o sojuszu z KO
Deklaracja ważnego polityka KO o możliwości koalicji z Konfederacją wywołała spore emocje na scenie politycznej III RP. Przemysław Wipler na przykład „wyobraża sobie, ale z każdym dniem obecnych rządów coraz mniej” koalicję z KO.
– W Polsce nie da się efektywnie reformować kraju i sprawować rządów w sytuacji, gdy ma się przeciw sobie prezydenta – twierdził Wipler.
Reakcje na zapowiedź Schetyny
„Już nie tylko Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak dopuszczają współpracę z KO – teraz potwierdzenie pada wprost z drugiej strony. Grzegorz Schetyna, prominentny polityk Koalicji 13 Grudnia, mówi wprost: 'Wszystko jest możliwe'” – napisał z kolei na X Jacek Sasin z PiS.
Dodał, że „układ KO – Konfederacja przestaje być teorią, a staje się realnym scenariuszem” i rzekomo „tylko PiS jest dziś gwarancją odsunięcia od władzy Donalda Tusk i jego ferajny”.
Tobiasz Bocheński z PiS w Polsat News powiedział z kolei, że jego partia nigdy nie utworzy koalicji z Donaldem Tuskiem i KO.
– Na tego rodzaju deklaracje nie stać bardzo wielu liderów na opozycji i nas to martwi. Myślę, że oczekiwaniem bardzo dużej grupy Polaków jest odsunięcie Tuska od władzy, a nie podtrzymywanie tej władzy po wyborach za pomocą różnego rodzaju układów i układzików – przekonywał polityk PiS.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 przekonywała, że nie wejdzie w jakikolwiek sojusz z Konfederacją.
Wiceminister funduszy z Polski 2050 Jan Szyszko ma podobne zdanie.
„Nie można jednego dnia przestrzegać przed wyprowadzeniem Polski z UE, a następnego kminić koalicję z wyprowadzaczami Polski z UE. Polska 2050 z konfederatami nie będzie pić piwa ani robić żadnych sojuszy. Nasze wartości różnią się fundamentalnie” – przekonywał Szyszko na X.


