Strona głównaMagazynSłowianie w niewoli Arabów

Słowianie w niewoli Arabów

-

- Reklama -

Monografię tego zagadnienia „Сакалиба (Славяне) в исламском мире в раннее средневековье” na podstawie licznych źródeł arabskich sporządził rosyjski historyk Dmitrij Jewgienjewicz Miszin z Instytutu Studiów Orientalnych Rosyjskiej Akademii Nauk. W źródłach arabskich niewolnicy ci określani są mianem Saqaliba. Byli oni zatrudniani w dużej liczbie do pełnienia funkcji administracyjnych, „policyjnych” i wojskowych, a niektórzy z nich osiągnęli wysokie stanowiska państwowe.

Pierwsze wzmianki o Słowianach jako niewolnikach w Andaluzji, przywożonych z Frankonii, pojawiają się w VIII wieku. Pierwszym z nich natomiast, znanym z imienia, jest pałacowy eunuch Mansour, zaufany emira al-Hakama I (796–822), dowódca jego wojsk, poległy w walce. Wcześniej wymieniany jest wprawdzie Zukhruf, podarowany przez Karola Wielkiego emirowi Abd al-Rahmanowi I (756–788), ale nie określa się go jako Sakaliba. Z połowy IX wieku istnieje wzmianka o Sakalibach służących w pałacu w Kordobie. Pod koniec panowania Abd al-Rahmana II (822–852) niewolnicy słowiańscy po raz pierwszy wzięli udział w walce klik dworskich. Źródła arabskie różnią się co do ich roli w tych wydarzeniach. Największy wpływ przypisał im Ibn al-Qutiyya. Natomiast Ibn Hayyan podaje więcej informacji na temat ich przywódcy zwanego Habib al-Saqlabi. Innym wpływowym dworzaninem był Badrun al-Saqlabi, a pod koniec tego stulecia wzmiankowany jest Abd al-Rahim al-Saqlabi.

- Reklama -

W Afryce Północnej Sakalibowie są po raz pierwszy notowani w IX wieku. W 823 roku, w emiracie Ifrikijji (obszar zachodniej Libii i Tunezji oraz wschodniej Algierii) rządzonym przez Aghlabidów, doszło do serii buntów, z których pierwszemu przewodził Ziyad Ibn Sahlm, z przydomkiem kunja (ojciec) Ibn al-Saklabayyaha. Bunty te zostały stłumione przez emira. W roku 891–892 doszło do nieudanego spisku Sakalibów w celu obalenia kolejnego emira. Jest przy tym wzmianka o dużej liczbie słowiańskich niewolników na dworze. Kolejna wzmianka dotyczy lat 60. i 70. IX wieku, w emiracie Nekoru (Al-Husdajma), rządzonym przez Salihidów na terenie Maroka. Po dojściu do władzy Sa’ida ibn Saliha żołnierze słowiańscy stanowiący gwardię poprzedniego emira, chcieli otrzymać wolność, lecz gdy on odmówił, zbuntowali się i wraz z grupą chłopów bronili się przez tydzień we „Wiosce Słowian”. Nie jest znana dokładna data tego wydarzenia, a po nim nie ma już wzmianek o tamtejszych Sakalibach, aż do zdobycia emiratu przez Fatymidów w 917 roku.
W 2016 roku do Maroka udała się polska ekspedycja w celu odnalezienia owej Wioski Słowian (Qarjat as-Saqaliba ‒ قرية الصقالبة), której położenie próbowali ustalić już wcześniejsi naukowcy. Ekspedycja dokonała wstępnego rozpoznania terenu, opracowała plan dalszych poszukiwań i nawiązała kontakt z lokalnymi badaczami. Położenia samej wioski nie udało się ustalić. Zaplanowano kolejną wyprawę badawczą, o której brak informacji.

Niedola w Egipcie

Najwięcej informacji o Słowianach na terenie muzułmańskiej Afryki dotyczy emiratu Fatymidów. Pojawiają się one w źródłach w pierwszej połowie X wieku. Są notowani zarówno jako dworzanie, jak i żołnierze. Pierwsza wzmianka z 909 roku dotyczy jakiegoś dowódcy ‒ Sakaliby, którego „traktowano z wielkim szacunkiem”. Później wymieniany jest m.in. przywódca Słowian Shadin al-Saqlabi oraz Mundih al-Saqlabi około 935‒946 roku. Bliskim dworzaninem kalifa Ubajda Allah al-Mahdiego (873‒934), założyciela dynastii Fatymidów oraz jego syna i następcy Muhammada al-Kaima bi-Amr Allah (panowanie 934–945) był Słowianin o imieniu Bushra. W tym czasie Sabir al-Saqlabi, wyzwoleniec, został mianowany namiestnikiem Kairouan w Tunezji. W 920 roku Solomon al-Saqlabi został dowódcą floty Fatymidów i przewodził walkom z flotą miast włoskich, operując głównie koło Sycylii. Innym dowódcą wojskowym był Maisur al-Saqlabi około 935 roku. W latach 944–947 Słowianie byli dowódcami wojsk tłumiących bunt jakichś „rebeliantów”. Jednym z dowódców floty został Farage al-Saclabi w 951 roku. Od tego czasu jest mowa o specjalnych oddziałach sakalibskich w służbie Fatymidów.

- Prośba o wsparcie -

Największą karierę na kairskim dworze zrobił Jauzar, który w źródłach sam określa siebie jako Słowianina z Bizancjum (al-Saqlabi al-Rumi). Służył on kolejnym kalifom przez ponad 60 lat. Był ich najbliższym sługą i przez lata pierwszym urzędnikiem, zarządzającym właściwie całym państwem. Przez prawie cały okres pracy zarządzał pałacem. We wszystkich sprawach konsultował się z imamami. Na dworze miał czterystu zaufanych sług, z których wielu było Słowianami i pełniło wysokie urzędy. W 953/54 Kaisar został władcą zachodniej części państwa fatymidzkiego, zaś Aflah namiestnikiem Barki w Libii. W kolejnych dziesięcioleciach Słowianie pełnili różne ważne funkcje na dworze Fatymidów. Posiadali też ogromne majątki o wartości dziesiątek, a nawet setek tysięcy dirhemów. Wśród nich wyróżnili się Mukhtar al-Saqlabi, Fa’rick al-Saqlabi, Sachabi-Mas’ud i Raidan. Od lat 30. XI wieku wzmianki o Sakalibach w państwie Fatymidów są coraz rzadsze. Ostatnimi znanymi są Tariq i Jauhar, namiestnicy Damaszku około 1050 roku.

W jednym ze źródeł z drugiej połowy X wieku pojawia się pierwsza wzmianka o dokładnym pochodzeniu grupy Sakalibów w kalifacie fatymidzkim, m.in. wyższych urzędników o imionach Kaisar, Muzaffar i Tariq. Ich ojczyzną był Bulgar. Nie jest jednak jasne, czy chodzi o Bułgarię nadwołżańską, gdzie mogli być zakupieni, czy naddunajską, skąd pochodzili, choć o wiele bardziej prawdopodobna wydaje się druga możliwość. Decyduje o tym bliskość Bułgarii bałkańskiej, skąd Włosi pozyskiwali niewolników i sprzedawali w Afryce Północnej, m.in. w Kairze. Transport aż z Powołża byłby nieporównanie bardziej kosztowny, zatem mało sensowny wobec dużej podaży niewolników oferowanych przez Włochów w tym czasie.

Najmniej jasne są wzmianki o Słowianach w kalifacie bagdadzkim pod rządami Abbasydów. Kilka źródeł mówi o sługach pałacowych ‒ eunuchach oraz o żołnierzach słowiańskich, których Ibn Butlan opisuje jako dobrze zbudowanych, o szerokich piersiach, odważnych i dzikich oraz długowiecznych, „ponieważ wyróżniają się dobrym trawieniem”. Al-Dżahiz pisał natomiast dokładniej o kwestii kastracji, w swoisty sposób:

Przytrafia się [rzezańcowi również, co następuje]. Kiedy spomiędzy dwóch braci słowiańskich […] skastruje się jednego, [drugiego zaś nie], to rzezaniec stanie się lepszym w pracy, sprytniejszym, zręczniejszym, […] inteligentniejszym w rozmowie […] [Natomiast] jego brat [niekastrowany] pozostanie przy swojej wrodzonej niewiedzy i […] głupocie właściwej Słowianom: będzie on [też] źle rozumiał [każdy] cudzoziemski język […]. Język jego nie będzie swobodny ani też bardzo wymowny i nie będzie miał łatwości w doborze wyrazów… Pierwszą rzeczą, jaką sprawia kastracja u Słowianina, jest powiększenie jego inteligencji, wysubtelnienie jego bystrości, wygładzenie jego charakteru i ożywienie rytmu jego duszy […]. Co się tyczy słowiańskich kobiet i młodych chłopców, to nie ma żadnego sposobu na zmianę ich charakteru

Są też inne wzmianki na temat słowiańskich niewolnic. Do haremów w kalifacie bagdadzkim od VIII do X wieku trafiały jednak niewolnice nie tylko słowiańskie, ale też, wedle zróżnicowanych gustów Arabów, greckie i hiszpańskie, transportowane drogą morską z portów południowej Europy statkami żydowskich radanitów do wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego. Europejki miały dla Arabów szczególną wartość. Kobiety stanowiły prawdopodobnie większość niewolników słowiańskich pędzonych do krajów islamskich, ponieważ za bardziej użytecznych do prac fizycznych uważano tam niewolników‒mężczyzn z Afryki. Słowiańscy mężczyźni stanowili głównie uzupełnienie do wojska i służby dworskiej oraz domowej, zwłaszcza jako eunuchowie. Dziewczęta ze Słowiańszczyzny były najbardziej cenne, na tyle, że na wielkim targu niewolniczym w Raffelstetten nad Dunajem, na granicy bawarsko-morawskiej, w IX–X wieku płacono za nie trzy razy więcej niż za mężczyzn, a cło przywozowe za nie było cztery razy wyższe. Jednak zdaniem niektórych badaczy ten zapis w taryfach celnych został źle zinterpretowany. Według innego źródła Skandynawowie sprzedawali Arabom niewolnice za 1–3 grzywny (wg różnych miar od około 200 g do 1 kg) srebra.

Ach, te Słowianki…

Słowianki tradycyjnie kojarzone były przez Arabów jako blondynki. Rozróżniali oni kilka odcieni słowiańskich włosów. Do ich określenia najczęściej używano przymiotników aṣhab (blond) i ašqar (rudy). Perski historyk i geograf z X wieku Ibn al-Faqih dodawał do nich jeszcze amhaq (matowo-biały) i muġrab (biały). Arabski naukowiec z Basry, jeden z najważniejszych autorów literatury adabowej, Al-Dżahiz (776–869) wyróżniał trzy barwy włosów u Słowianek: aṣ-ṣuhūba (blond), al-ḥumra (ruda) i al-bayaḍ (jasny blond). Jako miejsce pochodzenia ich wszystkich źródła z kalifatu bagdadzkiego zwykle wskazują Powołże, niektóre Ruś. Trudno jednak jednoznacznie zidentyfikować tamtejsze znane z imienia postaci, na pewno o rodowodzie słowiańskim. Jednym z nich był pewien maula (wyzwoleniec) zwany Saqlab, który został hadżibem na dworze Marwana II (panowanie 744–750) w Damaszku. W drugiej połowie XI wieku wzmianki o Sakalibach znikają ze źródeł azjatyckich.

Tekst jest fragmentem książki „Niewolnictwo Słowian” wydanej nakładem Wydawnictwa „Biblioteka Wolności”. Książka do nabycia w internetowej księgarni: bibliotekawolnosci.pl

Najnowsze