Europoseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Tomasz Buczek pojawił się na spotkaniu kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysława Czarnka w Kolbuszowej. Wizyta polityka spotkała się z utrudnieniami już na wejściu.
Spotkanie było reklamowane jako otwarte dla wszystkich. Mimo to Buczek natrafił przy drzwiach na ochroniarza, który odmówił mu wstępu. Z relacji europarlamentarzysty wynika, że ochrona podjęła próbę sprawdzenia jego notatek, na co polityk nie wyraził zgody. Zajście zostało nagrane i opublikowane przez Buczka w mediach społecznościowych. Na nagraniu widać, jak ochroniarz oznajmia wprost: – Ja pana nie wpuszczę.
Mimo to Buczek ostatecznie znalazł się na sali – wszedł siłą. Jego obecność wywołała wyraźne niezadowolenie publiczności – ze strony zebranych słychać było buczenie. Napiętą sytuację załagodził sam Czarnek. – Proszę państwa, bardzo państwa przepraszam, to jest spotkanie otwarte, jak każde na tym szlaku budowy programu czasu dla Polaków. Przyszedł Polak, chce zabrać głos. Pozwólmy – powiedział polityk PiS.
Buczek skorzystał z okazji, by wbić szpilę gospodarzowi spotkania. Podczas wystąpienia poruszył temat uchwały antysmogowej przyjętej przez podkarpacki sejmik, który przez lata pozostawał pod kontrolą PiS. Poinformował zebranych o trwającej zbiórce podpisów pod obywatelską inicjatywą, której celem jest uchylenie przepisów ograniczających możliwość ogrzewania mieszkań paliwami stałymi. Odniósł się też do słów Czarnka dotyczących likwidacji oddziałów ginekologiczno-położniczych na Podkarpaciu i krytyki pod adresem rządu Donalda Tuska.
„Na spotkaniu z Przemysławem Czarnkiem w Kolbuszowej mieliśmy selekcję. Pomimo trudności z wejściem na salę udało mi się odnieść do słów Pana ministra, który dużo uwagi poświęcił tematowi zamykania porodówek przez PO — przywołał szpital w Lesku i kłamstwa Donalda Tuska, który wyparł się zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego w tym szpitalu. Czarnek dokonał słusznej krytyki Tuska w tej materii. Jednak musiałem mu przypomnieć, że jego kolega z partii – starosta Józef Kardyś za rządów PiS, w 2016 zrobił to samo w Kolbuszowej” – napisał po spotkaniu Buczek w mediach społecznościowych.


