Miarka się przebrała. 27-letni obywatel Gruzji, który przez ostatnie trzy lata notorycznie łamał polskie prawo i lekceważył wymiar sprawiedliwości, musiał w trybie natychmiastowym opuścić nasz kraj. Do deportacji doszło kilkanaście godzin po jego zatrzymaniu.
Katalog przewinień 27-letniego Gruzina był długi i z każdym rokiem systematycznie rósł. Mężczyzna zamieszkujący na terenie gminy Święciechowa (woj. wielkopolskie) dał się poznać lokalnym stróżom prawa z jak najgorszej strony.
W ciągu minionych trzech lat wielokrotnie dopuszczał się niebezpiecznych wykroczeń i przestępstw drogowych. Przekraczał prędkość, powodował kolizje w stanie nietrzeźwości, ignorował prawomocne wyroki sądu o zakazie prowadzenia pojazdów.
„Regularne niestosowanie się do obowiązującego w Polsce prawa było dla policjantów podstawą do nawiązania kontaktu z funkcjonariuszami Straży Granicznej, którzy przeanalizowali zebrane materiały i podjęli decyzję o natychmiastowej deportacji obcokrajowca z terenu Polski” – informuje policja z Leszna.
Reakcja służb była stanowcza. Na podstawie zgromadzonych materiałów Straż Graniczna podjęła decyzję o pilnej deportacji Gruzina z Polski. Kilkanaście godzin po zatrzymaniu siedział już w samolocie, który z lotniska Poznań-Ławica odleciał do jego macierzystego kraju.


