Strona głównaWiadomościPolskaRaport PCK bezlitosny. Ponad połowa samorządów nieprzygotowana na sytuacje kryzysowe. Co czwarty...

Raport PCK bezlitosny. Ponad połowa samorządów nieprzygotowana na sytuacje kryzysowe. Co czwarty deklaruje to wprost

-

- Reklama -

Z raportu think tanku Polskiego Czerwonego Krzyża wynika, że ponad 75 proc. gmin i 60 proc. powiatów w Polsce nie jest pewna, czy potrafiłoby dobrze zareagować na sytuacje kryzysowe. 22,1 proc. urzędów gmin i 21 proc. starostw wprost deklaruje, że nie jest gotowa na takie sytuacje.

PCK i Caritas są wpisane wprost do Ustawy o obronie cywilnej i ochronie ludności. Są tylko dwie takie organizacje.

- Reklama -

Lubelski oddział okręgowy PCK stworzył ośrodek badawczy, który przyjrzał się, jak realnie działa ustawa i jak samorządy są przygotowane na sytuacje kryzysowe. Wnioski zawarto w raporcie „Wdrażanie przepisów ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej w jednostkach samorządu terytorialnego w Polsce”.

Jak zapewne Czytelnicy się domyślają, samorządy nie są przygotowane. Kamil Raczyński z PCK powiedział w TOK FM, że ponad 75 procent gmin i 60 procent powiatów w Polsce nie jest pewne swojej gotowości na sytuacje kryzysowe. 22,1 proc. gmin i 21 proc. starostw wprost deklaruje pewność nieprzygotowania.

- Prośba o wsparcie -

Kilka miesięcy temu straż pożarna przeszkoliła samorządowców, jak działać w razie zagrożenia. Ale to za mało, bo jedno czy dwa szkolenia nie dają solidnej wiedzy.

„Chodzi chociażby o zaopatrzenie magazynów, przygotowanie planów ewakuacji, problemy z odpowiednią liczbą miejsc w schronach czy punktach ukrycia, ale też syreny alarmowe. W wielu gminach – w tym na Lubelszczyźnie, w powiecie zamojskim – są to syreny uruchamiane ręcznie. Gdyby w nocy zaistniała potrzeba ich włączenia, ktoś z powiatu musi dodzwonić się do gminy, w której ktoś – najczęściej strażak ochotnik – powinien pójść i taką syrenę włączyć” – czytamy na tokfm.pl.

Starosta zamojski Stanisław Grześko zapowiedział, że chce doprowadzić do stanu, by syreny były uruchamiane nie ręcznie, ale radiowo i zdalnie. Do tego jednak – jego zdaniem – potrzeba czasu i pieniędzy.

Problemem jest też nieznajomość sygnałów alarmowych przez mieszkańców, brak informacji o miejscach schronienia, etc.

Z raportu PCK wynika też, że ponad 48 proc. gmin i prawie 42 proc. powiatów ocenia swoje wyposażenie na działania kryzysowe jako niskie lub bardzo niskie. I to pomimo milionów złotych, które przekazano samorządom na ten właśnie cel.

Ponad 61 proc. gmin i 48 proc. powiatów uważa, że finansowanie ochrony ludności jest niewystarczające. 92 proc. gmin posiada miejsca w obiektach zbiorowej ochrony dla maksymalnie 25 proc. swoich mieszkańców. Warto tutaj podkreślić, że takie miejsca ochrony bywają bardzo „teoretyczne”. Żadna z badanych gmin nie ma też miejsca schronienia dla ponad 75 proc. ludności.

W raporcie podkreślono, że wiele samorządów nie korzysta z usług organizacji samorządowych związanych z obroną cywilną. Jednocześnie ponad 57 proc. gmin i 55 proc. powiatów stwierdza, że potrzebuje wsparcia takich organizacji.

– To są naprawdę poważne rzeczy, nad którymi należałoby się pochylić, usprawnić, poprawić i wzmocnić. Chodzi o to, żeby nasze wspólne bezpieczeństwo po prostu było bardziej zaopiekowane, bo – jak podkreślamy – społeczna odporność zaczyna się w konkretnej gminie i w konkretnym powiecie, a nie w Warszawie, za biurkiem – powiedział Kamil Raczyński z lubelskiego PCK.

– Wiemy z Departamentu Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego MSWiA, że ten raport pojawia się na biurkach osób decyzyjnych, jest dyskutowany i omawiany. A przede wszystkim doceniane jest to, że ma dobrą i też prawdziwą metodologię badań. Także mamy nadzieję, że wnioski zostaną wyciągnięte – dodał Raczyński.

Podkreślił też, że badanie „pokazało, że duża część samorządów po prostu nie czuje się pewnie”.

– Może to oznaczać, że na razie nie są gotowe na działanie w kryzysie – nie mają przygotowania, zasobów, sprzętu. Co więcej, z badań wynika, że samorządy, które są zlokalizowane w województwach przygranicznych, zwracają uwagę na trochę inne elementy niż samorządy w innych częściach Polski. Chociażby na napływ potencjalnych uchodźców, na zabezpieczenie miejsc tymczasowego schronienia. W województwach podkarpackim, lubelskim czy podlaskim zwracano w badaniu na ten aspekt większą uwagę niż w innych regionach – powiedział Raczyński z PCK.

Najnowsze