Słowacja nie poprze proponowanego kształtu konkluzji dotyczących Ukrainy podczas zbliżającego się szczytu Unii Europejskiej – zapowiedział słowacki premier Robert Fico. Ponownie skrytykował Kijów za to, że nie wznowił dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń na Słowację i Węgry.
– Domagaliśmy się, aby do konkluzji dotyczących Ukrainy włączono część odnoszącą się do rurociągu Przyjaźń. Z niezrozumiałych powodów spotkało się to z odmową. Nie będę głosował za konkluzjami dotyczącymi Ukrainy – oświadczył Fico na posiedzeniu parlamentarnej komisji ds. europejskich.
Według premiera konkluzje szczytu dotyczące Ukrainy zostaną przyjęte jedynie przez 25 państw członkowskich, ponieważ oprócz Słowacji odrzucają je także Węgry.
Rosyjska ropa naftowa przestała płynąć na Słowację i Węgry po styczniowych rosyjskich atakach na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Wersja Kijowa jest taka, że rurociąg został poważnie uszkodzony. Według Bratysławy i Budapesztu strona ukraińska zwleka jednak z przywróceniem transportu ropy z powodów politycznych.
Orban stawia sprawę jasno. Nie ma ropy, nie ma pożyczki dla Ukrainy


