Od 28 lutego Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie jest zamknięta z rozkazu władz państwa. Pod pretekstem bezpieczeństwa żydowskie władze zakazują odprawiania w niej Mszy świętej oraz innych liturgii. Wszystko to dzieje się, gdy chrześcijanie przeżywają Wielki Post i szykują się na najważniejsze w Kościele święto – Wielkanoc. Jednocześnie takie działania nie są podejmowane wobec synagog, które mogą funkcjonować normalnie.
O. Ibrahim Faltas, odpowiedzialny za szkoły Kustodii Ziemi Świętej cytowany przez vaticannews.va alarmuje o „klimacie terroru”.
„Wielkie dwuskrzydłowe drzwi, które od setek lat strzegą wejścia do Grobu Świętego, nigdy nie były zamknięte przez tak długi czas. Wojny, zagrożenia i napięcia, a także pandemie ograniczały dostęp do Świętego Miejsca, ale nigdy wcześniej nie zdarzyło się to na tak długi i nieprzerwany okres” – napisał o. Faltas.
Podkreślił, że „ten czas zbiegł się z okresem Wielkiego Postu – szczególnym czasem medytacji i modlitwy, który prowadzi nas do przejścia, choćby tylko przez jedno otwarte skrzydło, przez te drzwi”.
„Idąc tą samą Drogą Krzyżową, która była świadkiem Męki naszego Pana, wchodzimy do miejsca ofiary Człowieka, który swoją śmierć przemienił w wieczne zbawienie. Te drzwi, zawsze święte, pozostają zamknięte od 28 lutego i wciąż nie jest nam dane otworzyć ich dla wielowiekowych obrzędów, które nie są jedynie owocem tradycji i zwyczajów” – podkreślił.
„Intensyfikuję starania wobec władz izraelskich, aby można było przynajmniej obchodzić Wielki Tydzień w murach, które strzegą Golgoty i pustego Grobu. Zrobimy wszystko, aby być realną obecnością i świadectwem wiary w kościele, Matce wszystkich kościołów” – zapowiedział duchowny.
Podkreślił, że zabroniono celebracji Mszy świętych w III i IC niedzielę Wielkiego Postu.
Dalej w cytowanym liście dość ogólnie pisze o „wzajemnych atakach” i „dronach”. Nie nazywa niestety po imieniu żydowskiej agresji na Iran czy inne kraje w regionie, tylko przekonuje o jakiejś „wzajemności”. Widać również naiwność, gdyż można odnieść śmiało wrażenie z całego tekstu o. Ibrahima Faltasa, że wierzy on w to, że całość wynika z jakiejś nieokreślonej nieufności, a nie skrajnego syjonizmu oraz nienawiści do chrześcijan.
Informację uzupełnił na Facebooku bloger „Trudno być katolikiem, ale warto”. Podkreślił, że Żydzi nie mają żadnych ograniczeń w swoich praktykach z rzekomych przyczyn bezpieczeństwa.
„Nabożeństwa Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy zostaną zakazane. Niedzielne Msze i liturgie zostały odwołane. Świątynia, która w nadchodzących tygodniach powinna być wypełniona setkami tysięcy wiernych, jest przymusowo zamykana i uciszana. Izrael powołuje się na 'względy bezpieczeństwa’, podczas gdy izraelscy Żydzi [chodziło zapewne o żydów – red. nczas] mają prawo do świętowania w masowych zgromadzeniach. Obok wymuszonego zamknięcia meczetu Al-Aksa, pojawiają się doniesienia o agresywnym odprawianiu księży, którzy chcą sprawować codzienne nabożeństwa” – podkreślił.


