Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi zaprzeczył w sobotę doniesieniom z Waszyngtonu, jakoby nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei został ranny. Aragczi oświadczył, że „nie ma problemu” z Chameneim.
Słowa te padły dzień po tym, gdy minister obrony USA Pete Hegseth podczas konferencji prasowej oświadczył – nie przedstawiając dowodów – że nowy najwyższy przywódca Iranu został „ranny i prawdopodobnie oszpecony”. Miało to się wydarzyć podczas jednego z pierwszych amerykańsko-izraelskich nalotów na Teheran, w którym zginął ojciec Modżtaby Chameneiego, ajatollah Ali Chamenei wraz z innymi członkami jego rodziny.
Podczas sobotniego wywiadu dla amerykańskiej stacji MS Now Aragczi został zapytany o doniesienia o zranieniu Chameneiego.
„Oni (amerykański rząd – PAP) wygłosili już wiele podobnych twierdzeń. (…) Wkrótce zobaczą, że nie ma problemu z nowym najwyższym przywódcą” – odpowiedział szef irańskiej dyplomacji, dodając że Chamenei pełni swoje obowiązki zgodnie z konstytucją i „będzie robił to nadal”.
Modżtaba Chamenei został 8 marca mianowany najwyższym przywódcą Iranu po swoim ojcu. Od ogłoszenia tej decyzji nie pojawił się publicznie, co podsyca spekulacje o jego możliwym zranieniu.
Pierwsze oświadczenie Modżtaby Chameneiego pojawiło się dopiero w czwartek – nie wystąpił on jednak osobiście. Zostało ono przekazane w formie pisemnej, a jego słowa odczytał prezenter irańskiej państwowej telewizji.


