Strona głównaWiadomościBiznesNie tylko ropa i gaz. Atak na Iran wpływa na globalny rynek...

Nie tylko ropa i gaz. Atak na Iran wpływa na globalny rynek stali

-

- Reklama -

Atak USA i Izraela na Iran, dziesiątego największego producenta stali na świecie, wpływa na podaż stali na globalny rynek – wskazują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Do największych odbiorców irańskiego eksportu stali należały: Turcja, Chiny i Armenia – dodali.

W 2025 r. Iran wyprodukował niemal 32 mln ton stali, co uczyniło go 10. największym jej producentem na świecie. Polska w tym samym roku wyprodukowała 7,2 mln ton surowca, czyli niemal 4,5 razy mniej.

- Reklama -

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) w najnowszym Tygodniku Gospodarczym zwrócili uwagę, że atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, który rozpoczął się 28 lutego 2026 r., znacząco wpływa na globalny rynek stali. Wskazali na istotną rolę Iranu w światowej podaży tego surowca.

„W 2024 r. Iran wyeksportował na globalny rynek produkty żeliwne i stalowe o łącznej wartości 1,15 mld dol. i stanowiły one jego 5. największą kategorię eksportową. Do największych odbiorców irańskiego eksportu stali należały: Turcja, Chiny i Armenia” – podali.

- Prośba o wsparcie -

W opracowaniu PIE przypomniał, że Iran specjalizuje się w handlu półwyrobami stalowymi, do których zaliczają się kęsy i kęsiska, czyli długie półwyroby o przekroju kwadratowym i w 2024 r. był ich 13. największym eksporterem na świecie. „Choć rynki UE odpowiadały tylko za 8,5 proc. całkowitej wartości irańskiego eksportu stali w 2024 r., to Włochy były w tym samym roku 4. największym importerem irańskich półwyrobów stalowych” – zauważyli eksperci.

Zaznaczyli, że pod znakiem zapytania pozostaje potencjalna skala zniszczeń infrastruktury wydobywczej i przemysłowej w Iranie, co może przełożyć się na podaż paliw kopalnych i stali z tego kierunku.

W ocenie ekspertów PIE powodem wzrostu niepewności wśród producentów i konsumentów stali są również zaburzenia w transporcie morskim spowodowane blokadą Cieśniny Ormuz. Jest ona jednym z najważniejszych szlaków w handlu ropą naftową, ale również jednym z ważniejszych dla globalnego transportu stali. „Już obserwuje się wydłużenie czasu dostaw z Azji i podwyższenie kosztów frachtu” – stwierdzili.

Według PIE oznacza to m.in. czasowe wstrzymanie importu chińskiej stali do państw regionu. Eksperci zaznaczyli, że przez Cieśninę Ormuz przepływa rocznie około 1/5 światowego zużycia paliw ropopochodnych, co również „obarcza niepewnością” koszty energii w najbliższych tygodniach i miesiącach.

„To, choć istotne dla wszystkich odbiorców przemysłowych, zwłaszcza dotknęłoby huty wykorzystujące elektryczne piece łukowe (EAF). 88 proc. energii dostarczanej w produkcji stali w technologii EAF pochodzi z energii elektrycznej i gazu ziemnego” – przekazali eksperci instytutu. Podkreślili, że udział elektrycznych pieców łukowych w całkowitej produkcji stali jest znacznie większy w UE (44,4 proc.) niż ogółem na świecie (29,1 proc.).

Źródło:PAP

Najnowsze