– Powinniśmy mieć armię zawodową, dobrze płatną. […] Oprócz tego musimy mieć zawodowców. Nie ludzi z poboru, tylko zawodowców – powiedział Janusz Korwin-Mikke, przypominając stanowisko partii KORWiN wobec armii, poboru i finansowania wojska. Stwierdził też, że obecnie komunizm „odwojowuje utracone pozycje”.
Korwin-Mikke przytoczył na początku istne streszczenie istnienia III RP pod względem przepisów o własności i wolności.
„W grudniu 1988 Ustawa Wilczka zlikwidowała w Polsce gospodarkę państwową: Polska stała się najbardziej wolnościowym krajem w Europie. Potem 'plan Balcerowicza’ radykalnie zmniejszający państwową własność. Rok 1991 – rząd KLD – kontynuacja walki z socjalizmem. 1992 – rząd śp.mec.Jana Olszewskiego: stagnacja – nic więcej nie zrobił, ale też nic nie zepsuł” – napisał lider partii KORWiN.
„Od tej pory, od obalenia lustracji, nieustannie, pomalutku, wraca PRL. Nieustanny zjazd. Ja to widzę, ja o tym piszę, mówię – i nic! Biurokracja powoli, stopniowo, przy aprobacie Głupiej Większości, odwojowuje utracone pozycje. Liczba urzędników i aktów prawnych nie tylko dorównuje: 4-krotnie przewyższa dane z PRL” – stwierdził Korwin-Mikke.
„Mówi się, że mamy walczyć z sowiecką spuścizną?!? Kolejne rządy nas do niej zbliżają. I takim bardzo widocznym progiem jest przymusowy pobór do wojska. Jeśli go ponownie wprowadzimy – nie będzie sensu walczyć z ZSRS, bo Związek Sowiecki już całkowicie nas opanuje. Od środka. To my będziemy 'Związkiem Sowieckim'” – kontynuował.
„Gdy walczymy z ohydnym kanibalizmem – i, by polepszyć wyżywienie naszych wojsk, zaczniemy zjadać poległych przeciwników – to być może ich pokonamy. Ale zwycięży kanibalizm. Rosja wyzwoliła się w znacznej mierze z objęć Związku Sowieckiego. Tam (mimo wojny!) JESZCZE nie przywrócili poboru do wojska. Na Ukrainie już tak. To już kraj sowiecki” – stwierdził.
„Czy Polska też zostanie całkowicie zsowietyzowana? Partia KORWIN mówi 'NIE!’ sowietyzacji Polski, mówi 'NIE!’ przymusowemu poborowi do wojska” – podsumował swój wpis Janusz Korwin-Mikke.
Do wpisu załączył nagranie wideo. Wyjaśnia w nim stanowisko partii KORWiN odnośnie wojska, poboru i utrzymywania armii.
– Ludzie od 30 lat rządzący Polską z łaski świętej pamięci generała Kiszczaka obecnie usiłują wciągnąć Polskę do wojny. I przy okazji chcą wprowadzić przymusowy pobór do wojska. Otóż partia KORWiN jest zdecydowaną przeciwniczką przymusowego poboru do wojska. Bo gdyby np. brakowało na krawców i byśmy wprowadzili przymusowy pobór na krawców, no to chodzilibyśmy w bardzo źle skrojonych garniturach. Do wojska mają iść ludzie, którzy chcą i umieją zabijać, a nie ludzie, którzy chcą dostawać wcześniejsze emerytury i ludzie, którzy chcą sobie paradować po ulicach w eleganckim mundurze – powiedział Janusz Korwin-Mikke.
Dodał, że „oczywiście każdy młody człowiek tak jak pod przymusem uczy się logarytmów, pod przymusem powinien nauczyć się strzelać z pistoletu”.
– I jak potem dorośnie, może pójść na zawodowego żołnierza. Natomiast absolutnie nie można nakładać przymusu pobytu w wojsku – podkreślił nestor polskiej prawicy wolnościowej.
– Powinniśmy mieć armię zawodową, dobrze płatną. Każdy mężczyzna powinien płacić podatek pogłówny, bo kiedyś wszyscy mężczyźni musieli bronić, dzisiaj obecnie są specjaliści, więc wszyscy mężczyźni się składają na tych specjalistów, którzy będą bronić ojczyzny. A oprócz tego będą wojska obrony terytorialnej, lokalne milicje, gwardia narodowa. Ale to tylko do obrony wewnętrznej – podkreślił Korwin-Mikke.
– Oprócz tego musimy mieć zawodowców. Nie ludzi z poboru, tylko zawodowców. I tak powinna wyglądać normalna armia – podsumował Janusz Korwin-Mikke.
Kawałek historii w ogromnym skrócie.
W grudniu 1988 Ustawa Wilczka zlikwidowała w Polsce gospodarkę państwową: Polska stała się najbardziej wolnościowym krajem w Europie. Potem „plan Balcerowicza” radykalnie zmniejszający państwową własność. Rok 1991 – rząd KLD – kontynuacja… pic.twitter.com/DP7ukc26ya— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) March 13, 2026


