Strona głównaWiadomościPolitykaIran grozi zamknięciem cieśniny Bab al-Mandab między Jemenem a Rogiem Afryki

Iran grozi zamknięciem cieśniny Bab al-Mandab między Jemenem a Rogiem Afryki

-

- Reklama -

Jeśli Stany Zjednoczone popełnią „strategiczny błąd”, Teheran może rozszerzyć swoją wojenną kampanię morską na drugi strategiczny szlak wodny – położoną między Jemenem i Rogiem Afryki cieśninę Bab al-Mandab, część granicy wodnej między Azją i Afryką – poinformował „Wall Street Journal”.

Ten „strategiczny błąd” to – według Teheranu – eskalacja trwającej kampanii wojskowej prowadzonej przez Stany Zjednoczone przeciwko Iranowi, w tym potencjalne ataki na nowego przywódcę kraju, Modżtabę Chameneiego. Iran zapowiedział, że ma odpowiedź na te działania – zamknie całą Zatokę Perską i cieśninę Bab al-Mandab, leżącą po drugiej stronie Półwyspu Arabskiego.

- Reklama -

Cieśnina ta to wąski i strategicznie ważny szlak wodny, który łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską, tworząc – przez Kanał Sueski – kluczowe połączenie morskie między Morzem Śródziemnym i Oceanem Indyjskim.

Groźby Iranu pojawiły się po tym, gdy cieśnina Ormuz, równie kluczowy szlak wodny w regionie Zatoki Perskiej, została praktycznie zamknięta z powodu trwającej wojny. Ruch na tych wodach znacząco spadł w pierwszych dniach konfliktu, gdy Iran ogłosił zamknięcie cieśniny.

- Prośba o wsparcie -

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroził, że nie pozwoli na przepłynięcie „ani jednego litra ropy” przez ten szlak wodny statkom powiązanym ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem lub ich szeroko rozumianymi sojusznikami, a takie tankowce będą traktowane jako legalne cele ataku. I słowa dotrzymał – do piątku co najmniej 13 statków znajdujących się w Zatoce Perskiej zostało trafionych irańskimi pociskami.

Cieśnina Bab al-Mandab od pierwszych dni konfliktu uznawana jest przez analityków za drugi potencjalny punkt, na który Teheran może wywierać nacisk za pośrednictwem swoich sojuszników Huti w Jemenie, nie narażając bezpośrednio własnych sił zbrojnych na reakcję USA i Izraela.

Przed takim scenariuszem ostrzegła w czwartek irańska półoficjalna agencja prasowa Fars, która poinformowała, że Huti, którzy dotychczas w żaden sposób nie wsparli Iranu, przygotowywani są do tej jednej kluczowej akcji. Również w czwartek w zawoalowany sposób potwierdził to przywódca jemeńskich bojówek, Abdul-Malik al-Huti, mówiąc w telewizyjnym przemówieniu, że „ataki na Iran to wojna z islamem i muzułmanami”. Dodał, że grupa jest „gotowa na wszystkie wydarzenia w tej bitwie”.

Przez Bab al-Mandab przepływa rocznie ponad 20 tys. statków, które przewożą średnio prawie 1,6 mld ton ładunku, w tym 6,2 mln baryłek ropy naftowej i rafinowanych produktów naftowych. Stanowi to około 9 proc. całego handlu morskiego ropą.

(PAP)

Najnowsze