Strona głównaWiadomościPolskaTragedia w Zielonej Górze. Balon zahaczył o blok, nie żyje kobieta

Tragedia w Zielonej Górze. Balon zahaczył o blok, nie żyje kobieta [FOTO]

-

- Reklama -

– W centrum Zielonej Góry doszło w poniedziałek rano do wypadku balonu z trzema kobietami w koszu. Jedna z nich z niego wypadła i poniosła śmierć. Dwie pozostałe nie odniosły poważnych obrażeń. Trwa ustanie okoliczności wypadku – poinformowała podsinp. Małgorzata Stanisławska z Komedy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

– W wyniku wypadku zmarła 28-letnia kobieta, która wypadła z kosza na dach jednego z budynków. Niestety, pomimo podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. To członkini Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, doświadczona pilotka balonów. Dwie pozostałe pasażerki balonu samodzielnie wyszły z kosza, kiedy opadł on na ulicę. Nie odniosły poważnych obrażeń – powiedziała PAP podinsp. Stanisławska [cytat oryg. – red. nczas].

- Reklama -

Dodała, że na miejscu wypadku nadal są prowadzone oględziny i inne czynności procesowe. Ustaleniem przyczyny wypadku zajmie się także Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Z ustaleń policjantów wynika, że około godz. 6 balon wystartował z zielonogórskiej Dzielnicy Zatonie. Około godz. 8, kiedy był nad centrum Zielonej Góry, zahaczył o jeden z bloków w rejonie ul. Chrobrego i zaczął opadać.

- Prośba o wsparcie -

Prawdopodobnie wówczas z jego kosza wypadła 28-latka i spadła na dach jednego z budynków. Dwie pozostałe kobiety utrzymały się w koszu i wyszły z niego po tym, jak balon opadł na jedną z ulic.

Zielonogórski magistrat we wpisie na swoim profilu na Facebooku poinformował, że „dziś rano, tuż przed godziną 8, doszło do wypadku z udziałem balonu Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, który zahaczył o jeden z bloków w okolicach ulicy Chrobrego, przy ul. Dworcowej”.

W poście dodano, że kierowców i pieszych prosi się o omijanie tego rejonu, co usprawni działania służb. Na miejsce wypadku przybył prezydent miasta i przedstawiciele służb kryzysowych.

W poście napisano także, że „dwie osoby, które znajdowały się w koszu, wyszły o własnych siłach”.

„Z relacji świadków wiemy, że w koszu balonu była trzecia osoba, która najprawdopodobniej wypadła” – przekazano.

„Z ostatniej chwili: trzecia osoba została odnaleziona. Niestety nie przeżyła upadku” – napisano w aktualizacji.

– Balon spadł na przystanek na dworcu, wleciał centralnie w przystanek, a wcześniej zahaczył najprawdopodobniej gdzieś o blok i się rozerwał… Jadąc z małym do przedszkola miałam całą tą sytuację przed sobą – zrelacjonowała kobieta cytowana przez „Gazetę Lubuską”.

Najnowsze