Strona głównaWiadomościPolskaBrutalne pobicie kobiety w Kutnie. Nowe fakty. Sprawca niedawno wrócił z frontu...

Brutalne pobicie kobiety w Kutnie. Nowe fakty. Sprawca niedawno wrócił z frontu na Ukrainie. „Wybuch agresji związany z…”

-

- Reklama -

Kolumbijczyk, który kilka dni temu napadł i brutalnie pobił kobietę w centrum Kutna niedawno wrócił z Ukrainy, gdzie przebywał na froncie. W tym kontekście stał się zwiastunem tego, co wkrótce może eskalować w całej Polsce i nieodwracalnie zmienić oblicza polskich miast.

28 lutego na ul. Wyszyńskiego w Kutnie – na jednej z głównych arterii w centrum miasta – 28-letni Kolumbijczyk zaatakował i brutalnie pobił kobietę. Córka ofiary zamieściła w sieci relację dotyczącą zdarzenia.

- Reklama -

„Skala obrażeń jest nie do opisania” – podkreśliła.

„To nie było zwykłe zajście czy chwilowa sprzeczka. To było brutalne skatowanie bezbronnej kobiety, która nie miała żadnej możliwości obrony. Atak był nagły i całkowicie pozbawiony jakiegokolwiek powodu. Piszę to, aby ostrzec innych i zwrócić uwagę na narastający problem, którego nie wolno bagatelizować. Dziś ofiarą padła moja mama. Jutro może to spotkać każdego z nas – na ulicy, w drodze do pracy, w miejscu, które powinno być bezpieczne. Nie możemy przechodzić obojętnie wobec takich zdarzeń” – napisała.

- Prośba o wsparcie -

Więcej o zdarzeniu przeczytacie w artykule poniżej.

Kolumbijczyk skatował przypadkową kobietę w centrum Kutna. „Skala obrażeń jest nie do opisania”

Teraz na jaw wychodzą nowe informacje. Jak się okazuje, to przedsmak wywołanego skrajną ukrofilią multikulturalizmu, o którym powoli – ale zbyt wolno – zaczyna się mówić. Kolumbijczyk bowiem wrócił niedawno z Ukrainy.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak przekazał, że Kolumbijczyk wcześniej przebywał na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej.

– Ze zgromadzonego materiału oraz z tego, co powiedział wynika, że uczestniczył w walkach na froncie ukraińskim i można domniemywać, że wybuch agresji ma związek z przeżyciami, do których tam doszło. Tutaj konieczne będzie zbadanie go przez lekarzy i wydanie specjalistycznej opinii – powiedział prok. Jasiak w rozmowie z wPolsce24.

Wcześniej służby oficjalnie alarmowały o planowanym napływie mas zdemobilizowanych Ukraińców do Polski. Problem ten można byłoby łatwo rozwiązać, ale niestety nie mieści się to w skrajnie prokijowskiej polityce największych partii politycznych, w tym również ugrupowań rządzących.

O ostrzeżeniu przed agresywnymi Ukraińcami i obawach służb z tym związanych przeczytacie więcej w artykule poniżej.

MSWiA się obudziło. Służby szykują się na ukraińskich weteranów w Polsce

Oznacza to, że napad ze strony Kolumbijczyka jest ledwie preludium do tego, co może dziać się na ulicach polskich miast, w większości ze strony Ukraińców. Przypadkowe ataki na kobiety, ale też dzieci czy mężczyzn w centrum dużego miasta mogą stać się niechlubną normą, przez którą ostatecznie Polska „dogoni” Zachód w „ubogaceniu kulturowym”.

Najnowsze