Od rozpoczęcia wojny z Iranem do Izraela drogą lądową i morską wróciło ok. 20 tys. obywateli. Pierwsze samoloty wylądowały w Izraelu w czwartek, przywożąc do kraju pierwszych pasażerów z około 100 tys. oczekujących na powrót. 850 izraelskich uczniów przebywających w Polsce ewakuował Szin Bet.
Izraelskie lotnisko Ben Guriona między Tel Awiwem a Jerozolimą zostało w czwartek częściowo otwarte dla ograniczonego ruchu cywilnego po pięciu dniach wojny.
Loty repatriacyjne mają pomóc w powrocie ok. 100 tys. Izraelczyków, którzy nie mogli wrócić do domu po tym, jak Izrael w sobotę zamknął swoją przestrzeń powietrzną. Ruch lotniczy wstrzymano po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiego ataku powietrznego na Iran.
W odpowiedzi Iran przeprowadził ostrzał rakietami balistycznymi wymierzony w Izrael oraz w kraje Bliskiego Wschodu, na których terytorium znajdują się amerykańskie bazy.
W czwartek na lotnisku Ben Guriona wylądowało kilkanaście samolotów, w piątek ich liczba ma być dwa razy większa. Wśród nich znajdą się połączenia z Ameryki Północnej.
Linia El Al zapowiedziała w najbliższych dniach loty repatriacyjne z 22 kierunków, m.in. z Nowego Jorku, Miami i Los Angeles w USA oraz z Bangkoku i Phuket w Tajlandii.
Portal Ynet poinformował, że operacja będzie kontynuowana również w weekend, z wyjątkiem szabatu – żydowskiego dnia odpoczynku, trwającego od piątkowego zachodu słońca do sobotniego wieczoru – kiedy narodowy przewoźnik nie realizuje lotów.
Około 850 uczniów izraelskich szkół średnich, którzy w chwili wybuchu wojny przebywali w Polsce na wycieczkach edukacyjnych związanych z miejscami Zagłady, zostało w ostatnich dniach sprowadzonych do kraju w ramach tajnej operacji ewakuacyjnej.
Akcję – jak poinformował portal Ynet – zorganizowały izraelskie ministerstwo edukacji oraz służba bezpieczeństwa Szin Bet. Młodzież przetransportowano do Egiptu i stamtąd lądowym przejściem granicznym w Tabie do Izraela.
Izraelski rząd zapowiedział stopniowe wznawianie wylotów z lotniska Ben Guriona od niedzieli.


