Premier Robert Fico ogłosił w środę, że rząd uchyli własną, przyjętą w grudniu 2025 r. ustawę dotyczącą sygnalistów – osób, które zgłaszają urzędom korupcję i inne nieprawidłowości. W ustawie zapisano m.in. likwidację Urzędu Ochrony Sygnalistów i zastąpienie go instytucją podporządkowaną rządowi.
Decyzję premiera poprzedziło zawieszenie obowiązywania ustawy przez sąd konstytucyjny, odrzucone głosami koalicji weto prezydenta, a także rozpoczęcie przez Komisję Europejską w styczniu procedury naruszeniowej, co zagroziło europejskim dotacjom. Na początku lutego KE wstrzymała wypłatę 590 mln euro przeznaczonych na plan odbudowy.
– To ustawa, która komplikuje nam życie, gdy bronimy naszych interesów w sprawach ropy, gazu i cen energii – powiedział Fico dziennikarzom po posiedzeniu rządu. Zapowiedział, że na najbliższej sesji parlamentu w połowie marca koalicja rządowa doprowadzi do uchylenia zapisu, który jest „prawnym trupem”.
Rząd deklaruje, że w jego miejsce zostanie przygotowana nowa ustawa, która ma spełniać wymogi UE i umożliwić odblokowanie funduszy. Opozycja zapowiada, że będzie uważnie monitorować dalsze działania władzy.
Kwestionowane regulacje zostały przyjęte w trybie przyspieszonym przez parlament 9 grudnia, w Międzynarodowym Dniu Walki z Korupcją, i od początku spotkały się ze sprzeciwem opozycji oraz organizacji pozarządowych. Krytycy twierdzili, że rząd chce przejąć kontrolę nad urzędem zajmującym się ochroną sygnalistów i osłabić walkę z korupcją.


