Zanim wszedł w życie KSeF, jedna ze spółdzielni mieszkaniowych dostawała miesięcznie do 10 faktur za prąd. Teraz otrzymała do zaksięgowania 170 sztuk. Niestety na tym się nie skończy – pisze w poniedziałek „Dziennik Gazeta Prawna”.
KSeF daje w kość spółdzielniom mieszkaniowym i samorządom. Największe wyzwania nie wynikają z samej idei e-faktury, lecz z braku jednolitych standardów w zakresie sposobu wystawiania faktur. To powoduje chaos operacyjny u odbiorców. Szczególnie widać to na przykładzie spółdzielni mieszkaniowych – czytamy w „DGP”.
Księgowi spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych są zasypywani fakturami od dostawców mediów. Wcześniej na jednej fakturze widniało od kilku do kilkudziesięciu punktów poboru, a teraz faktury zostały wystawione do pojedynczych liczników zamontowanych w budynkach. Potwierdza to Berenika Ratajczak, rzecznik prasowa spółki Enea.
– Dostosowanie się do wymogów KSeF spowodowało zmianę sposobu fakturowania. Rozliczenie dla każdego punktu poboru energii jest rejestrowane w systemie oddzielnie – wyjaśnia w „DGP”.
To nie jedyny problem, z którym mierzą się dziś w Polsce spółdzielnie i wspólnoty. Jak informuje Patrycja Kubiesa, doradca podatkowy w kancelarii KiB, jeden z dostawców energii umieszcza termin płatności w innym polu niż to, które standardowo jest odczytywane przez systemy finansowo-księgowe. W rezultacie termin nie zaciąga się automatycznie do systemu księgowego, tylko trzeba go ręcznie wyszukiwać w pliku.
A chodzi tylko o faktury za dostawę prądu. – Co będzie, gdy dostaniemy wkrótce faktury od dostawców innych mediów, w tym energii cieplnej i zimnej wody? – martwi się księgowa niedużej spółdzielni, zarządzającej ponad 40 budynkami mieszkalnymi.
To wszystko generuje koszty. Media już w styczniu obiegła informacja, że jedna ze wspólnot mieszkaniowych w Trójmieście podniosła opłaty za zarządzanie o ponad 17 proc. Jako jeden z powodów podwyżki wskazała koszty wdrożenia KSeF – czytamy w „DGP”.
Z problemem zwielokrotnionych faktur mierzą się też samorządowcy. Mówili o tym 25 lutego 2026 r. podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Zaapelowali do Ministerstwa Finansów o pilną interwencję.
– Wszystkie te problemy mają jedno źródło; brakuje jednolitych standardów w zakresie sposobu wystawiania faktur – komentuje w „DGP” Patrycja Kubiesa z kancelarii KiB.
– Miejmy nadzieję, że obecne problemy są jedynie chorobami wieku dziecięcego KSeF i z czasem rynek wypracuje standardy. Do tego czasu musimy się jednak uzbroić w cierpliwość i prawdopodobnie przygotować na większą dawkę chaosu po 1 kwietnia br. – mówi Krzysztof Jaros, radca prawny i menedżer w MDDP, spółce zajmującej się księgowością.


