Iran oficjalnie poinformował ONZ, że wszystkie bazy i zasoby USA oraz Izraela w regionie będą traktowane jako uzasadnione cele. To odpowiedź na żydowsko-amerykański atak na Iran.
Szef irańskiego MSZ Abbas Araghchi przekazał Sekretarzowi Generalnemu ONZ i Przewodniczącemu Rady Bezpieczeństwa ONZ informację o planach Teheranu.
Podkreślił prawo do obrony swojego terytorium oraz określił naloty USA i Izraela jako „rażące naruszenie” Karty Narodów Zjednoczonych, które ocenił jako przykład zbrojnej agresji na Iran.
W liście podkreślił, iż Teheran korzysta ze swojego „nieodłącznego i uzasadnionego prawa do samoobrony”, na podstawie art. 51 Karty ONZ.
„Siły Zbrojne Islamskiej Republiki Iranu wykorzystają wszelkie niezbędne środki i zasoby obronne, aby stawić czoła tej zbrodniczej agresji i odstraszyć wrogie działania” – napisał Aragchi.
Podkreślił też, że wszystkie „bazy, obiekty i zasoby wrogich sił w regionie” będą uznane za „uzasadnione cele wojskowe w ramach prawa Iranu do samoobrony”. Ponadto zapowiedział, że Iran będzie nadal reagował „zdecydowanie i bezzwłocznie”, dopóki agresja nie zostanie „całkowicie i bezwarunkowo zatrzymana”.
W wywiadzie dla NBC News w Teheranie szef MSZ komentował spekulacje na temat doniesień o tym, że wysocy urzędnicy mogli paść ofiarami ataków. Podkreślił, że zarówno oni jak i najwyższy przywódca Ali Chamenei wciąż żyje.
Skrytykował też Waszyngton i Tel Awiw za agresję militarną mimo trwających rozmów dyplomatycznych.
– Obecnie nie ma żadnej komunikacji. Ale jeśli Amerykanie chcą z nami rozmawiać, wiedzą, jak mogą się ze mną skontaktować. Z pewnością zależy nam na deeskalacji – podkreślił.
– To wojna z wyboru Stanów Zjednoczonych i muszą za nią zapłacić. Ale z naszego punktu widzenia, nie chcemy wojny – zaznaczył Abbas Aragchi.
Podkreślił też, że choć „siły amerykańskie atakowały naszych ludzi w naszych miastach”, to Iran nie będzie tego robił.
– Atakujemy amerykańskie bazy, bazy wojskowe w regionie oraz instalacje i obiekty wojskowe i to jedynie w ramach samoobrony – powiedział Aragchi.
– To nie my rozpoczęliśmy tę agresję. To Stany Zjednoczone i Izrael ją rozpoczęły. Nie ma dla nas żadnych granic w obronie – podsumował szef irańskiego MSZ.


