Europejski przemysł czeka na unijny Industrial Accelerator Act (IAA), który ma wesprzeć konkurencyjność, ale prace się przedłużają. Z nazwy dokumentu wypadła już „dekarbonizacja” – pisze piątkowy „Puls Biznesu”.
Według „PB”, losy IAA dobrze pokazują zmianę nastrojów w europejskich gospodarkach. Jeszcze w zeszłym roku dokument nosił nazwę Industrial Decarbonisation Accelerator Act i jego priorytetem miało być przyspieszenie cięcia przez przemysł emisji CO2.
„W drugiej połowie 2025 r. słowo dekarbonizacja z nazwy jednak wypadło, a dziś – jak słyszymy – dekarbonizacja może nawet przestać być priorytetem” – stwierdza gazeta.
Ocenia, że „rozmowy z państwami członkowskimi są tak trudne, że – zdaniem osób znających sprawę – publikacja IAA 4 marca wcale nie jest pewna, spodziewane jest raczej kolejne opóźnienie”.
Jednocześnie, zdaniem gazety, nie brakuje sygnałów, że europejski przemysł coraz mniej chętnie podejmuje dekarbonizacyjne wysiłki. Przytacza tytuł niedawnego artykułu agencji Bloomberg, który brzmi: „Net Zero is Dead”. Cytuje też duński dziennik Borsen, który donosił niedawno, że tamtejszy rząd rozważa przesunięcie daty odejścia od wydobycia ropy i gazu – ustalonej na 2042 r. – na później.
„O ile ambicje osiągnięcia zerowej emisyjności w gospodarkach słabną, o tyle zainteresowanie odnawialną energią – i w ogóle energią – rośnie” – konkluduje „Puls Biznesu”.

