Wskutek technicznych zmian w ugrupowaniu Sławomira Mentzena zaczął obowiązywać nowy statut, który daje prezesowi uprawnienia nieznane w innych formacjach. Budzi to kontrowersje wśród działaczy – informuje w piątek „Rzeczpospolita”.
Według gazety, statut partii Imperium Kontratakuje daje prezesowi m.in. takie uprawnienia, jak samodzielne przyjmowanie członków partii oraz jednoosobowe wymierzanie im kar dyscyplinarnych, z wykluczeniem włącznie. Dzięki nim jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen, może sięgnąć w swojej partii po władzę, jakiej nie mają nawet oskarżani o wodzowski styl zarządzania Jarosław Kaczyński i Donald Tusk.
„Rz” przypomina, że Nowa Nadzieja, partia Sławomira Mentzena wchodząca obok Ruchu Narodowego w skład Konfederacji, nie złożyła w terminie sprawozdania finansowego za 2024 r. W związku z tym w listopadzie 2025 r. sąd wykreślił ją z rejestru partii politycznych.
Nowa Nadzieja się odwołała, jednak – licząc się z przegraną w drugiej instancji – działacze przystąpili do rejestracji nowej partii – Imperium Kontratakuje. Plan zakładał połączenie Nowej Nadziei z Imperium Kontratakuje. Następnie Imperium Kontratakuje ma zmienić nazwę na Nowa Nadzieja. W minioną sobotę odbył się kongres Nowej Nadziei, podczas którego partia zdecydowała o przyłączeniu do Imperium Kontratakuje.
„Rzeczpospolita” dotarła do opracowania prawników wskazujących najbardziej wątpliwe zapisy statutu Imperium Kontratakuje. Dotyczą one uprawnień prezesa. „Obecnie jest nim Wojciech Machulski, a docelowo ma prawdopodobnie zostać Sławomir Mentzen” – pisze gazeta.
Wyjaśnia, że jeden z takich przepisów dotyczy procedury naboru członków ugrupowania. Generalnie obowiązuje zasada, że członków przyjmuje przewodniczący władz terenowych. Jednak statut przewiduje też inną ścieżkę: „osobę do partii może przyjąć także prezes partii, w tym z pominięciem wymagań (…) przy czym osoba ta otrzymuje z dniem przyjęcia status działacza”. Inny z przepisów stanowi, że „prezes partii wymierza kary dyscyplinarne w drodze postanowień dyscyplinarnych, które podlegają wykonaniu z dniem ich wydania”.
Z nieoficjalnych rozmów „Rzeczpospolitej” wynika, że statut Imperium Kontratakuje budzi spore kontrowersje wśród działaczy Nowej Nadziei.

