Warszawscy policjanci zatrzymali czterech mężczyzn, którzy brutalnie pobili kierowcę taksówki i zniszczyli jego samochód. Do ataku doszło w momencie, gdy pokrzywdzony próbował pomóc jednemu z nietrzeźwych pasażerów opuścić pojazd.
Taksówkarz przewoził czterech obywateli Ukrainy w wieku od 19 do 25 lat, którzy znajdowali się pod silnym wpływem alkoholu. Po dotarciu pod wskazany adres na warszawskim Grochowie okazało się, że jeden z pasażerów nie jest w stanie o własnych siłach wyjść z auta, a jego nietrzeźwi towarzysze nie potrafią mu w tym pomóc.
Kierowca postanowił zainterweniować i wesprzeć mężczyznę. Wtedy, z niewyjaśnionych przyczyn, wywiązała się szarpanina. Pasażerowie rzucili się na taksówkarza i dotkliwie go pobili. Agresorzy wyładowali swoją złość również na samym pojeździe – uszkodzili lusterka i zarysowali karoserię.
Policjanci wezwali pomoc medyczną do pokrzywdzonego i podjęli poszukiwania za podejrzanymi. Cała czwórka została przez nich zatrzymana niedługo później w jednym z pobliskich mieszkań.
Na miejscu policjanci zabezpieczyli odzież zatrzymanych, która nosiła ślady szarpaniny i bójki. Kryminalni i śledczy z dochodzeniówki zgromadzili obszerny materiał dowodowy.
Na tej podstawie mężczyźni usłyszeli zarzuty. Wszyscy odpowiedzą za pobicie, 21-latek i jeden z 19-latków dodatkowo też i za uszkodzenie mienia.
Wobec podejrzanych zastosowano dozory policyjne i objęto ich zakazami zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym.

