W Pradze odbyło się spotkanie dowódców armii czeskiej, w obecności nowego ministra obrony Jaromíra Zůny (prawicowa SPD). Oceniano priorytety rozwoju armii i główne zadania.
W przemówieniu otwierającym spotkanie, szef Sztabu Generalnego Karel Řehka podkreślił znaczenie stabilnego finansowania i wskazał, że armia jest „opóźniona o sześć do dziesięciu lat” pod względem wymaganych zdolności. „Nigdy więcej nie możemy dopuścić do sytuacji, w której obrona Republiki Czeskiej ległaby w gruzach, a wszyscy postępowaliby tak, jakby nic się nie stało” – ostrzegł.
Karel Řehka uważa Rosję, która „atakuje naszą wolność i suwerenność”, za główne zagrożenie,, ale przyznał, że sytuacja bezpieczeństwa nie jest prosta i nie poprawi się w najbliższej przyszłości, „z powodu długotrwałych zaniedbań w zakresie obronności i zadłużenia wewnętrznego”.
Szef sztabu postulował zwiększenie inwestycji. Minister obrony ze swojej strony wskazał obronę jako jeden z kluczowych priorytetów rządu. Jaromír Zůna skrytykował jednak brak strategicznej wizji, który jego zdaniem dominował w wojsku w ostatnich latach.
Czechy znajdują się w grupie państw (wraz z Francją i Węgrami), które oczekiwały na zatwierdzenie planów w ramach unijnego programu SAFE (Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy). Także i tam ten kredyt budzi jednak wątpliwości.
Źródło: Radio Praga

