Strona głównaWiadomościPolitykaNiemiecki europoseł wzywa do utworzenia unijnej armii. "Rosnące zagrożenie ze strony prawicowych...

Niemiecki europoseł wzywa do utworzenia unijnej armii. „Rosnące zagrożenie ze strony prawicowych rządów”

-

- Reklama -

Szef Europejskiej Partii Ludowej, unioposeł Manfred Weber naciska na stworzenie podwalin unijnej armii. Pretekstem ku temu ma być „rosnące zagrożenie ze strony prawicowych rządów”. Wprost przyznał przy tym, że uniokraci nie tyle obawiają się inwazji, co „niepoprawnego” myślenia ze strony swoich obywateli, czy też raczej poddanych, jak zapewne postrzegają społeczeństwo uniokraci.

W ubiegłym miesiącu unioposeł Weber postulował wysłanie wojsk na Ukrainę. Sprzeciwił się temu kanclerz Friedrich Merz.

- Reklama -

Teraz Weber chce przyspieszenia prac nad „integracją” państw UE w kwestiach wojskowych. To prosta droga do stworzenia unijnej armii.

Jak przekonywał w programie Maybrit Illner, należy przyspieszyć działania związane z tworzeniem unijnej armii. Wprost stwierdził, że powodem nie jest zagrożenie wewnętrzne, lecz „rosnąca popularność partii prawicowych” w Europie.

- Prośba o wsparcie -

– Europa musi mieć siłę, by wyciągnąć wnioski. Dotyczy to również kwestii wojskowych – przekonywał Manfred Weber.

Wyraził zaniepokojenie z powodu rosnącej popularności AfD.

– Byłem w greckim parlamencie, rozmawiałem z posłami z mojej własnej partii. I wtedy zadano mi pytanie: Panie Weber, jest pan nie tylko posłem do Parlamentu Europejskiego, ale i posłem niemieckim. Co się stanie, jeśli Niemcy będą budować największą armię lądową, a jednocześnie AfD będzie miała 25–30 proc. głosów w sondażach? – mówił Weber.

Obecnie AfD w sondażach ma 24-27 proc. głosów. Podobne wyniki odnotowuje CDU, do której należy Weber.

– Podnoszę tę kwestię, ponieważ mam nadzieję, że teraz mamy siłę – tak jak [Helmut] Kohl i [Francois] Mitterrand mieli siłę z walutą, euro – aby stworzyć Europę, od której nie da się odwrócić, która wspólnie przetrwa zawirowania porządku światowego – mówił unioposeł.

– Potrzebujemy teraz tego samego podejścia w kwestii wojskowej. Musimy przygotować się na scenariusze, w których [Jordan] Bardella zostanie prezydentem Francji, a [Jarosław] Kaczyński powróci do władzy w Polsce – kontynuował.

– Musimy przygotować się na te scenariusze już teraz. A to oznacza, że ​​musimy mieć teraz siłę, by myśleć o Europie z rozmachem, myśleć historycznie – ocenił.

Wypowiedź Webera była szeroko komentowana i krytykowana w niemieckim Internecie. Zarzucano mu m.in. chęć „rozpuszczenia” Niemiec w „superpaństwie” oraz „brak zaufania do rodaków”.

W czerwcu ubiegłego roku Manfred Weber opublikował na swojej stronie artykuł na temat unijnej armii. Porównywał unijną integrację do zjednoczonego państwa niemieckiego w XIX wieku.

„Kiedy powstało Cesarstwo Niemieckie, wielu Niemców miało głęboko zakorzenioną tożsamość saksońską, bawarską lub wirtemberską – i wtedy wszyscy staliśmy się Niemcami. Teraz musimy stać się Europejczykami” – pisał Weber.

Na początku roku szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała, że nie wyobraża sobie utworzenia unijnej armii więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Bruksela w odwrocie? Szefowa unijnej dyplomacji zdradziła, czego sobie nie wyobraża. „Obraz stanie się niejasny”

Najnowsze