– To chyba najdziwniejsza plotka ostatnich tygodni. Najpierw wysyłali mnie na prezydenta. Teraz ci sami ludzie wysyłają mnie do Sejmu. Szczerze? Nie mam już siły zaprzeczać – powiedział w rozmowie z portalem XYZ szef InPostu Rafał Brzoska, odpowiadając na pytanie o możliwość wejścia do polityki. Brzoska w poniedziałkowym wywiadzie ujawnił, jakie ma plany na najbliższą przyszłość.
W ubiegłym tygodniu Michał Kolanko na łamach „Rzeczpospolitej” obwieścił, że „po sukcesie deregulacyjnej inicjatywy pytanie brzmi już nie czy, lecz kiedy i w jakiej formule Rafał Brzoska wejdzie do polityki”.
Powołując się na swych rozmówców, gazeta napisała, że „coraz więcej środowisk biznesowych i politycznych na poważnie sonduje Rafała Brzoskę, czy jest już gotów wejść do polityki”. Dodano także, że decyzja o wejściu do polityki miałaby zapaść do końca tego roku.
Sam Brzoska na początku zamieścił wpis na portalu X. „Widzę jakiś wysyp »njusów« rodem z sezonu ogórkowego;) Ale przecież sezon ten dopiero przed nami. Wszystkim tym, którzy się pod nimi dzisiaj podpisują/komentują zalecam wstrzemięźliwość, bo one za te zapowiedziane »3,6 miesięcy, do końca roku…« – bardzo brzydko się zestarzeją” – napisał szef InPostu.
Zdecydowanie bardziej jednoznacznie wypowiedział się natomiast w poniedziałkowym wywiadzie dla portalu XYZ. Brzoska ocenił, że to „chyba najdziwniejsza plotka ostatnich tygodni” i zaznaczył, że „nie porzuci projektu swojego życia, by siedzieć w ławach poselskich albo na komisji sejmowej”.
Szef InPostu podkreślił, że wyklucza wejście do polityki nie tylko teraz, ale także w przyszłości. – Tam jest miejsce dla polityków. Tych, którzy od młodości chcieli się nią zajmować, którzy chcą jej poświęcić życie. Za młodu roznosili ulotki, potem startowali w kampaniach. Przedsiębiorcy powinni być w biznesie. Wtedy jako kraj będziemy mieli największe korzyści – powiedział Brzoska.

